› sport
13:30 / 29.07.2013

Analiza meczu Olimpii z Pelikanem i pomeczowe wypowiedzi trenerów

Analiza meczu Olimpii z Pelikanem i pomeczowe wypowiedzi trenerów

fot. Tomasz Sobiech/elblag.net

Sobotnie spotkanie, w którym Olimpia Elbląg podejmowała Pelikana Łowicz mimo prowadzenia gospodarzy 1:0 po pierwszej połowie zakończyło się jednobramkowym remisem. Mimo utraty dwóch punktów wynik uzyskany przez elblążan powinniśmy przyjąć raczej jako sukces. Podczas pomeczowej konferencji obaj trenerzy skomentowali rozegrany pojedynek.

Oleg Raduszko (trener Olimpii): Warunki były ciężkie. Dwa razy w tym meczu mieliśmy szczęście, w przeciwnym razie stracilibyśmy wówczas bramki. Wynik jest sprawiedliwy. Przed kolejnym meczem musimy pracować i zobaczymy co z tego wyjdzie. Szkoda sytuacji Barana z doliczonego czasu. Nawet gdyby padła bramka, to i tak sądziłbym, że nie zasłużyliśmy na nią. Będziemy układać naszą grę pod konkretnego rywala. Próbowaliśmy stworzyć sytuacje z kontry, ale w końcówce zabrakło nam się, bo cały mecz goniliśmy za rywalem.

Grzegorz Wesołowski (trener Pelikana): Przyjechaliśmy tutaj po trzy punkty i byliśmy blisko tego celu. Jednak nie da się wygrać mając tyle niewykorzystanych sytuacji, aż przecierałem oczy ze zdumienia. Mimo to remis jest dobrym wynikiem. Przegrywaliśmy i udało nam się wyrównać. Trzy dni temu graliśmy w Pucharze Polski z Arką Gdynia, trochę to spotkanie czuliśmy w nogach. Mimo wszystko możemy być trochę rozczarowani.

W kilku ogólnopolskich mediach można znaleźć wypowiedzi ekspertów, którzy sondują, jakie zespoły są faworytami tegorocznej rywalizacji w drugiej lidze. Mówi się, że największe szanse na awans do I ligi ma Znicz Pruszków, Siarka Tarnobrzeg, Radomiak Radom i Motor Lublin. Na początku lipca pozwoliłem sobie ocenić szanse Olimpii w tej rywalizacji. Jej nie widzę wśród tych drużyn, co zresztą potwierdza cel postawiony przed zespołem - utrzymanie. Umieściłem wśród ekip aspirujących do gry w I lidze Znicz, Wisłę Puławy i Siarkę. 

W meczu z Pelikanem na własnym stadionie typowałem zwycięstwo olimpijczyków. Przypuszczenia okazały się nietrafione. Taktyka Olimpii i postawa Pelikana pozwala jednak być zadowolonym z tego wyniku. Udało się uniknąć rażących błędów w obronie przy stałych fragmentach, który okazały się zmorą w meczu pucharowym z Głogowem. Tak przypominam padły po nich aż 3 bramki. Tutaj ani jedna. Pelikan atakował przez większą część meczu (w 2 połowie Olimpia przeprowadziła raptem 2 akcje), mimo to defensywa zagrała bardzo poprawnie. Zabrakło przede wszystkim akcji oskrzydlających. Z dobrej strony pokazał się jednak Kołosow, który zdobył bramkę i próbował walczyć o każdą piłkę. Jestem zawiedziony postawą Barana. Wszedł na boisko pod koniec drugiej połowy, zagrał 15 minut (w tym 3 w doliczonym czasie gry). Zaprezentował dwa ostre faule i otrzymał żółtą kartkę. Choć tak naprawdę mógł otrzymać też drugą, jednak sędzia darował mu jego przewinienie. Mógł być jednak w końcówce bohaterem, jednak nieskutecznie lobował bramkarza gości. Szkoda, bo Olimpia cieszyła by się wówczas z wygranej, a tak nastąpił podział punktów. Baran natomiast kolejne spotkanie prawdopodobnie drugi mecz na Agrykola rozpocznie ponownie na ławce rezerwowej. Po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Rogaczow, ale jego wysoka forma to już praktycznie norma.

Jak natomiast wyglądają pozostałe wyniki z I kolejki w drugiej lidze?

Znicz Pruszków - Stal Mielec 3:1, Garbarnia Kraków - Radomiak Radom 0:3, Wigry Suwałki - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 4:1, Legionovia Legionowo - Wisła Puławy 1:2, Motor Lublin - Olimpia Zambrów 1:1, Pogoń Siedlce - Concordia Elbląg 2:1, Siarka Tarnobrzeg - Stal Rzeszów 0:3, Stal Stalowa Wola - Limanovia Limanowa 0:1.

1
1
oceń tekst 2 głosów 50%