Anonimy fabrykowane są przez ludzi, którzy powiedzieli, że zniszczą nas
fot. elblag.net
„Jedną z najstraszliwszych ułomności w życiu człowieka jest tchórzostwo”. Na takim tle wystąpił dziś dyrektor teatru, Mirosław Siedler. I chociaż była to wyłącznie inscenizacja, stworzona na potrzeby spektaklu Mistrz i Małgorzata, wydała się być adekwatna do sytuacji w jakiej znalazł się elbląski teatr. - Dlaczego osoba, która nie podpisała się pod listem, nie skieruje sprawy do Sądu? Dlaczego wokół teatru jest robiony smród? – pyta aktor Marcin Michalski.
Anonimy, które obiegły media, a w nich mocne zarzuty takie jak: mobbing, nepotyzm, nękanie psychiczne, zdezorganizowały pracę na wszystkich szczeblach elbląskiego teatru. Podczas konferencji prasowej obecni byli aktorzy oraz inni pracownicy. Wszyscy powiedzieli zgodnie: koniec z odpowiadaniem na anonimowe listy. - W cywilizowanym świecie anonimy wyrzuca się do śmieci. Dziwie się, ze e-teatr opublikował ten list – komentuje sprawę dyrektor Siedler. Pracownicy przyznają, że zamieszanie wokół kontrowersyjnej sprawy wybiło ich z codziennego rytmu pracy. Wszyscy patrzą na siebie podejrzliwie, zadając sobie pytanie – kto mógł to zrobić? Sprawa zdaje się być na tyle niejasna, że do tej pory nikt nie zgłaszał, że w teatrze dzieje się źle – mówi rzecznik prasowy teatru, Tomasz Walczak.
W kolejnym anonimowym liście, autor pisał, że pracownicy zostali rzekomo zmuszeni przez Mirosława Siedlera do podpisania się pod listem, popierającym obecną dyrekcję. – Czytając ten list miałem wrażenie, że aktor był na innym zebraniu – mówi dyrektor Siedler. Celowe konfliktowanie pracowników – używanie określeń „zespół”, „my” według aktorki Beaty Przewłockiej jest nadużyciem. Stereotypowe stawianie dyrektora w roli terrorysty, a pracowników w roli ofiar, jest w tej sytuacji manipulacją.
Z zarzutami, które Mirosławowi Siedlerowi stawia anonim, zgodziła się jednak aktorka Irena Adamiak. - Nie byłam obecna na zebraniu. Następnego dnia, kiedy spotkałam dyrektora na portierni zapytał – czy widziałam pismo i czy się z nim zgadzam. Powiedziałam, że tak i zgadzam się z jego treścią. Dyrektor skomentował to następująco – Powiedziała co myśli i jej nie zabiłem. Mirosław Siedler nie wyciągnie żadnych konsekwencji wobec osób, które nie podpisały się pod listem. – Jak mógłbym kogokolwiek karać za to, że ma swoje zdanie. Szanuje wszystkich pracowników, tych którzy nie podpisali się też – mają do tego pełne prawo.
Podczas wczorajszego wywiadu, jakiego udzielił na łamach elblag.net, dyrektor Siedler, powiedział: Jestem pewny, że autorem listu jest były aktor tego teatru Krzysztof Grabowski, który został przeze mnie zwolniony 2 lata temu. Można to traktować jako pewien rodzaj zemsty, odwetu, być może są pracownicy w teatrze, którzy nie zgadzają się z działalnością teatru. Święci są tylko w niebie
- Dlaczego osoba, która nie podpisała się pod listem, nie skieruje sprawy do Sądu? Dlaczego wokół teatru jest robiony smród? – pyta podczas konferencji prasowej Marcin Michalski i dodaje – my chcemy pracować.
Aktor, to zawód, który wymaga dużej odporności psychicznej. To praca zarówno fizyczna jak i psychiczna. Krytka, stres, przeżywanie emocji wciąż na nowo, wzloty i upadki to codzienność aktora. - Brałam środki psychotropowe. Przez 40 lat pracy miewałam niejeden kryzys - mówi Maria Makowska-Fransecon.
Dyrektor Mirosław Siedler podsumował spotkanie następująco: Unikałbym określeń nośnych dla mediów – dla nas są one niebezpieczne. W pracy nie ma sielanki. Pracujemy na ludzkich emocjach. Nie ma jednak żadnego konfliktu.
Teatr dawno nie wypłynął tak szeroko na łamach wszystkich mediów. Pierwsze strony gazet i portali internetowych zajęły teatralne anonimy. Nigdy nie zdarzyło się to by w Elblągu w mediach napisano o premierze spektaklu. Kultura wciąż ustępuję miejsca kontrowersjom. Czy to się zmieni? Prawdziwy konflikt to ten, który możemy zobaczyć na deskach elbląskiego teatru podczas Romea i Julii, do którego aktorzy się przygotowują.
Powiązane artykuły
Mobbing, nepotyzm i zastraszanie w Teatrze? Konfilkt dociera do ministra
08.10.2013
43 pracowników Teatru im. Aleksandra Sewruka podpisało się pod pismem do ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego. To efekt anonimu, który wpłynął do...
Konflikt w Teatrze. Wicemarszałek czeka na opinie
09.10.2013
Wicemarszałek Anna Wasilewska nie potwierdza zarzutów, jakie wobec dyrektora elbląskiego Teatru kieruje grupa aktorów. Jednak jak informuje, sprawa...
Los dyrektora Siedlera nadal niepewny. Teatr czeka na decyzję
18.11.2013
Marszałek Jacek Protas nadal nie podjął decyzji w sprawie powołania na stanowisko dyrektora Teatru im. A. Sewruka Mirosława Siedlera. Powołanie miałoby się...
Teatr będzie miał nowego dyrektora? Jednak konkurs
25.11.2013
Urząd Marszałkowski w Olsztynie zdecydował, że jednak to otwarty konkurs wyłoni dyrektora Teatru im. A. Sewruka w Elblągu. To efekt bardzo rozbieżnych stanowisk w...