› region
09:56 / 03.04.2018

Bezrobocie spada, ale tutaj wciąż jest rekordowo wysokie

Bezrobocie spada, ale tutaj wciąż jest rekordowo wysokie

fot. Urząd miejski w Braniewie (braniewo.pl)

Powiat braniewski wciąż ma dwucyfrowe bezrobocie. W całym kraju stopa bezrobocia wyniosła w lutym według GUS 6,8 proc. Z kolei w powiecie braniewskim wynosi aż 23 proc. To drugi wynik w Polsce, po Szydłowcu.

W rejestrach bezrobotnych mamy 3 tys. osób, ale 2/3 z nich nie jest zainteresowanych podjęciem pracy, bo są beneficjentami zasiłków, w tym także 500 plus 

– ocenił dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Braniewie Jerzy Welke. 

Otrzymujemy pieniądze na aktywizację bezrobotnych, podpisujemy umowy z pracodawcami, chcącymi zatrudnić bezrobotnych. Ale gdy tylko okres finansowania utworzenia miejsc pracy się skończy, a jest to okres półroczny, roczny albo dwuletni, to pracownicy ci tracą pracę i wracają do nas jako osoby bezrobotne. Nie mają szansy na stałe zatrudnienie 

– ocenił dyrektor.

Podkreślił, że z 9 mln złotych, jakie powiat otrzymał w tym roku na aktywizację bezrobotnych, wykorzystano już 6 mln złotych. 

W jego ocenie, wśród zarejestrowanych bezrobotnych przeważają ludzie z niskimi kwalifikacjami: po szkołach podstawowych, gimnazjach lub zawodowych:

Ludzie ci są popsuci ideą pomocy społecznej. Powiat leży na terenach popegeerowskich. Pracownicy PGR-ów nie umieli nic innego robić poza pracą na roli. Ich dzieci i wnukowie, o ile nie mieli impulsu na dalszej nauki czy wyjazdu za pracą, pozostają w tym miejscu bez możliwości na znalezienie dobrej pracy. Bieda i utrzymywanie się z zasiłków przechodzi z pokolenia na pokolenie

– stwierdził dyrektor. 

Jak podkreślił, problem tkwi także w wygórowanych oczekiwaniach pracodawców. Chcą, by pracownik był omnibusem, miał kilka zawodów, np. hydraulika, elektryka i spawacza, a o to bardzo trudno. 

Według dyrektora PUP, ze względu na specyficzną sytuację w powiecie służby urzędu pracy powinny mieć więcej swobody w stosowaniu przepisów dotyczących aktywizacji bezrobotnych. Chodzi o to, że jeśli pracodawca chce zatrudnić bezrobotnego i wskazuje konkretnego człowieka, to należy mu to umożliwić, a przepisy nie zawsze to dopuszczają. 

Burmistrz Braniewa Monika Trzcińska podkreśliła, że mimo wysokiego notowanego bezrobocia, tamtejsi pracodawcy borykają się z brakiem pracowników. 

Mamy kilka sporych zakładów: browar, firmy spedycyjne, dużą piekarnię i pracodawcom brakuje pracowników. Nowo otwarta firma zatrudnia 50 Ukraińców i czyni starania ściągnięcia kolejnych pracowników ze wschodu, bo na miejscu nie ma chętnych do pracy. To jest pokłosie dawnych PGR-ów. To pole do popisu dla socjologów i psychologów. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej prowadzi warsztaty i szkolenia, które uczą umiejętności, nastawienia pozytywnego do podjęcia pracy. Nie ma na nie chętnych 

– podkreśliła burmistrz. 

Dodała, że pracownicy MOPS muszą warunkować pomoc podjęciem przez podopiecznych jakiejkolwiek aktywności. Wskazała, że samorząd ma wiele zachęt dla inwestorów i przedsiębiorców, m.in. obniżki czynszów dzierżawnych dla dużych terenów, obniżki stawek, a nawet zwolnienia z podatku od nieruchomości. 

Prezes Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Grzegorz Smoliński przypomniał, że podstrefa w Braniewie powstała pod koniec 2017 roku.

Niedawno wydaliśmy zezwolenie na działalność dla firmy związanej z przemysłem meblarskim. Firma zadeklarowała, że zainwestuje co najmniej 15 mln złotych i zatrudni minimum 30 pracowników 

– poinformował.

Źródlo: TVP3 Olsztyn

1
0
oceń tekst 1 głosów 100%

Powiązane artykuły

Braniewo wśród 23 najbardziej zagrożonych miast w Polsce. Ministerstwo ma pomysł

25.08.2017 komentarzy 5

Braniewo, pierwsza stolica Warmii, znalazło się w niechlubnym zestawieniu 23 polskich miast średniej wielkości, które są najbardziej zagrożone...