› bieżące
14:55 / 28.08.2013

Biznes na zmarłych. Grabieże na elbląskich cmentarzach

Biznes na zmarłych. Grabieże na elbląskich cmentarzach

fot. Konrad Kosacz

Tylko od początku tego roku, na elbląskich cmentarzach doszło do 30 kradzieży. Znicze, wieńce, złote litery, ramki, mosiężne części nagrobków – te fragmenty znikają najczęściej z pomników. Większość ukradzionych elementów, trafia na złomowisko. Złodzieje robią rozeznanie, w których kwaterach pomniki są nowe i warto je ograbić. Mieszkańcy zaobserwowali, że złodzieje odcinają knoty od ledwo zapalonych na grobach zniczach i sprzedają je klientom w konkurencyjnych cenach.

 

Cmentarny biznes kręci się w Elblągu od kilkunastu lat. Do tej pory nikt nie znalazł sposobu na złodziei pomników. Wzmocnione mocowanie metalowych elementów przy grobach nie sprawdzają się. Złodzieje przychodzą z piłami, grabią najczęściej w godzinach wieczornych. Najwięcej przypadków kradzieży ma miejsce w listopadzie – tuż przed Świętem Zmarłych. W miesiącach letnich – złodzieje kradną w tygodniu, wykorzystując mały ruch na cmentarzach.

 

Jak informuje nas aspirant Krzysztof Nowacki z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

 

- Od początku roku odnotowaliśmy około 30 tego typu przestępstw. Zatrzymano 3 sprawców każdy z nich dokonał po kilka lub kilkanaście czynów. W większości były to kradzieże elementów mosiężnych z nagrobków. Sprawcy cieli te elementy i sprzedawali w punktach skupu złomu.

 

Coraz częściej zdarzają się przypadki kradzieży tuż po zakończonym pogrzebie. Złodzieje zabierają wiązanki złożone na grobie zmarłego, po to by następnego dnia sprzedać je pod bramą innego cmentarza lub na bazarze. Jak podaje policja - Za kradzież elementów pomników może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności. Większość złodziei nie udaje się złapać na gorącym uczynku. Ostatni przypadek udanej interwencji policji miał miejsce w kwietniu tego roku.

 

Policjanci kryminalni zatrzymali 33-letniego Pawła J. Mężczyzna okradał groby na elbląskim cmentarzu Dębica oraz Cmentarzu Agrykola. Łącznie ukradł elementy mosiężne z 7 miejsc pochówku. Wszystkie przedmioty trafiły do punktu skupu złomu. Mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

 

Zatrzymany 33-latek działał w ten sposób od około 2 tygodni. Przychodził na cmentarz i wyszukiwał groby, na których pomnikach znajdowały się metalowe elementy. Były to wykonane z mosiądzu ozdoby, wazony a nawet ramki na zdjęcia. Jak ustalili policjanci sprawca kopiąc, odrywał te elementy, a następnie uszkadzał w taki sposób, aby nie były rozpoznawalne w skupie złomu. Za skradzione z 7 grobów przedmioty otrzymał łącznie 100 złotych.

 

Okradanie grobów zdaję się być jednym z bardziej prymitywnych przestępstw. Brak szacunku do zmarłych i ich rodzin, okazuje się jednak mało dochodowym zajęciem.

 

 

 

6
2
oceń tekst 8 głosów 75%