› sport
18:59 / 27.05.2017

Concordia rozgromiła Huragan w Morągu!

Concordia rozgromiła Huragan w Morągu!

fot. archiwum elblag.net

Od momentu przyjścia nowego szkoleniowca Piotra Rzepki drużyna Concordii Elbląg jeszcze nie doznała goryczy porażki. Forma zespołu z Krakusa pozostawiała jednak wiele do życzenia, a lepsze występy przeplatane były zupełnie bezbarwnymi. Widmo relegacji do IV ligi nadal ciążyło na pomarańczowo-czarnych, którzy limit potknięć w tej rundzie już wykorzystali i dlatego do Morąga jechali po trzy punkty (tym bardziej, że do III ligi spadła ekipa Olimpii Zambrów i 15. miejsce może nie wystarczyć do utrzymania). Swój cel osiągnęli z nawiązką wygrywając 4:0 po jednym z najlepszych występów w rundzie wiosennej. Dzięki temu awansowali o piętro wyżej w tabeli grupy pierwszej dystansując stołeczny Ursus.

Zespół "Słoni" już przy pierwszej nadarzającej się bramkowej okazji, otworzył wynik spotkania. Stały fragment spod lewej linii wykonywał Michał Pietroń i długim dośrodkowaniem przeszył pole karne. Obrońcy Huraganu zdołali wyekspediować ją poza "szesnastkę", ale kolejną przebitkę główkową wygrał jeden z elblążan i piłka wróciła pod nogi Edila. Rosły stoper Concordii z dużym spokojem wyczekał na odpowiedni moment do uderzenia i prostym podbiciem skierował futbolówkę do siatki Mateusza Lawrenca. To dodało pewności piłkarzom z Elbląga, którzy mogli nawet podwyższyć wynik, ale swoich szans nie wykorzystali. Gospodarze również nie składali broni, ale ich próbom zdobycia gola mocno sprzeciwiał się tego dnia Oskar Pogorzelec i dlatego w tej odsłonie więcej bramek nie padło.

Na drugą część pomarańczowo-czarni nie wyszli tylko i wyłącznie z myślą o utrzymaniu korzystnego rezultatu, ale chcąc zabezpieczyć go kolejnymi golami. Dziesięć minut po wznowieniu spotkania koronkową akcję zawiązali elblążanie. Z lewej strony pola karnego pokazał się do gry Mariusz Pelc, który z pierwszej piłki podał do wchodzącego Adama Dudy. Napastnik Concordii nieco zza pleców sięgnął piłki i oddał strzał w długi słupek, ale golkiper z Morąga sparował ją do boku. Jako pierwszy nadbiegł Patryk Burzyński i choć miał niewiele miejsca, aby zmieścić uderzenie po krótkim rogu, udało mu się zaliczyć trafienie. Minęło następne 10 minut i goście dołożyli trzecią bramkę. Fatalny w skutkach kiks popełnił Tomasz Szawara, który mógł wykorzystać Duda. Nie zdołał jednak uderzyć, ponieważ został powalony przez startującego do piłki bramkarza. Sędzia wskazał na "wapno", a nie pomylił się z "11" metrów Michał Pietroń i stało się jasne, że nic złego nie może się wydarzyć. Zniechęceni gracze Huraganu szukali honorowego trafienia, lecz zamiast niego, stracili czwartego gola. Indywidualny rajd w pole karne przeprowadził Mateusz Szmydt i żaden z przeciwników nie zdołał go zatrzymać. Będąc kilka metrów od bramki odegrał do niepilnowanego Mariusza Pelca i elblążanie prowadzili 4:0. Takim wynikiem zakończył się bardzo ważny dla układu tabeli w dolnych rejonach mecz, po którym "Słonie" mają otwartą drogę do pozostania w III lidze.

Huragan Kaczkan Morąg - Concordia Elbląg 0:4 [0:1]

0:1 - Edil (13')
0:2 - Patryk Burzyński (56')
0:3 - Michał Pietroń (66'; rzut karny)
0:4 - Mariusz Pelc (81')

MMKS: Pogorzelec, Kiełtyka, Edil, Lewandowski, Gołębiewski (Stawikowski), Pietroń (P. Pelc), Otręba, Burzyński, M. Pelc, Szmydt (Tomczuk), Duda (Kuczkowski).

Trener: Piotr Rzepka.

Już 4 czerwca pomarańczowo-czarni zagrają z ligowym sąsiadem z Ełku. Spotkanie w Elblągu odbędzie się w ramach 32. kolejki grupy pierwszej. Początek o godzinie 12:00 przy Agrykola 8.

Pozostałe wyniki 31. serii meczów III ligi I grupy:

Sokół Aleksandrów Łódzki     1-1     Pelikan Łowicz
Sokół Ostróda     0-1     Świt Nowy Dwór Mazowiecki
Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie     5-0     Motor Lubawa
MKS Ełk     1-0     Widzew Łódź
ŁKS Łódź     2-0     Lechia Tomaszów Mazowiecki
Jagiellonia II Białystok     1-3     Legia II Warszawa
Ruch Wysokie Mazowieckie     0-4     ŁKS 1926 Łomża
Huragan Wołomin     4-1     Ursus Warszawa

 

1
0
oceń tekst 1 głosów 100%