› inwestycje drogowe
09:30 / 06.01.2017

Czy i kiedy ruch drezynowy na torach Kolei Nadzalewowej?

Czy i kiedy ruch drezynowy na torach Kolei Nadzalewowej?

fot. Mateusz Milanowski / archiwum elblag.net

Temat Kolei Nadzalewowej od wielu już lat co jakiś czas powraca. Niestety, kolejny rok z rzędu nie udało się jej uruchomić. W lipcu 2015 roku rozpoczeły się rozmowy w sprawie przejęcia linii kolejowej nr 254 na odcinku Elbląg Zdrój – Braniewo przez lokalne samorządy. Szczególnie aktywne na tym polu są Tolkmicko i Starostwo Powiatowe w Braniewie. Rozmowy jak dotąd niestety nie zakończyły się  sukcesem.

Na głównym odcinku Kolei Nadzalewowej, czyli od stacji Elbląg Zdrój do stacji Braniewo Brama (o długości 38 km), ruch pociągów nie jest prowadzony od kwietnia 2006 roku. Ruch natomiast odbywa się wyłącznie na krótkich odcinkach Tropy  Elbląg Zdrój (o długości 6,4 km) oraz Braniewo Brama  Braniewo (o długości 3,7 km). Póki co infrastruktura kolejowa niszczeje, a Kolej Nadzalewowa czeka na lepsze czasy. Czy i kiedy one nadajdą?

Światełkiem w tunelu było uruchomienie na tej trasie w sezonie letnim 2010 roku (lipiec, sierpień) weekendowych przewozów pasażerskich. Linię obsługiwały wówczas szynobusy. Wydawało się, że sprawy pójdą wkrótce w dobrym kierunku, jednakże na przełomie 2015 i 2016 roku Kolej Nadzalewowa, czyli linia kolejowa 254, znalazła się na liście szlaków objętych procedurą likwidacji PKP PLK.

Prawie dwa lata temu, na początku 2015 roku, pojawiła się zapowiedź, że w sezonie letnim Kolej Nadzalewowa ożyje. Sposobem jej reaktywacji miało być wprowadzenie na niej ruchu drezynowego. Inicjatorem tego pomysłu było Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Tolkmickiej „Lanzania”. Ostatecznie cztery piękne, nowe drezyny (zdolne w sumie do zabrania na raz łącznie około 40 osób) spędziły praktycznie cały sezon na bocznicy w Tolkmicku. Skończyło się bowiem jedynie na przejażdżkach po bocznicy peronu w Tolkmicku. Powód? 

PKP Polskie Linie Kolejowe w Olsztynie zażądało specjalnej licencji przewoźnika, na którą Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Tolkmickiej „Lanzania”, będącego właścicielem drezyn, nie stać. Zgodnie z przepisami, licencje wydaje Urząd Transportu Kolejowego. Jest to jednak możliwe dopiero po spełnieniu warunków wynikających z ustawy. Innym wyjściem z problematycznej sytuacji jest przejęcie linii kolejowej przez samorządy. Gmina otrzymuje bezpłatnie do użytkowania konkretny odcinek linii. Warunkiem jest utrzymanie jej w należytym stanie, dokonywanie niezbędnych napraw oraz zapewnienie bezpieczeństwa.

Na ostatniej sesji elbląskiej rady miejskiej radny Ryszard Klim (Klub SLD) nawiązał w swoim pytaniu do możliwości wprowadzenia ruchu drezynowego na trasie linii kolejowej nr 254:

Jakiś czas temu poważne zaintereswoanie mieszkańców wywołała informacja o możliwości uruchomienia ruchu drezynowego. Dowiedzielismy się, ze praktycznie wszystkie samorządy położone wzdłuż jej trasy wyraziły na to zgodę. Było zapytanie w kierunku miasta Elbląga i kilkumiesięczna cisza. Chciałem się zapytać jak sytuacja wygląda na dzisiaj?. Czy wyraziliśmy zgodę?

Odpowiedzi udzielił prezydent Elblaga Witold Wróblewski:

Sprawa jest oczywista. Tematem jest zainteresowany burmistrz Tolkmicka. Oni nawet już prawdopodobnie jakąś drezynę mają, ale to jest kwestia do uregulowania pomiędzy chętnym, który (...) za korzystanie z torów płaci. To nie jest tak, ze samorządy ten temat mają. Każda osoba, która chce korzystać i wozić, czy osoby czy turystów, mając sprzęt podpisuje wtedy stosowne umowy z Polskimi Liniami kolejowymi. Ja chcę przypomnieć, że kiedy jeszcze w poprzedniej kadencji kolej regionalna mi podlegała w zarządzie województwa, myśmy Kolej Nadzalewową wspierali wówczas jako samorząd województwa i samorządy lokalne również przeznaczały kwoty na tzw sobotnio-niedzielne wyjazdy poprzez Tolkmicko do Krynicy Morskiej. Większość samorządów pod koniec tamtej kadencji wycofała się z tego przedsięwzięcia i sądzę, że ten temat powinien między samorządami wrócić, bo dopóki nie będzie tutaj wsparcia ze strony samorządów, a myślę tutaj o przewozach które mogą być realizowane przez operatora, który ma uprawnienia, bo po torach nie może się odbywać ruch bez stosownych uprawnień, wtedy można rozmawiacćkonkretnie.  

Udało nam się skontaktować ze Starostą Powiatu Braniewskiego Leszkiem Dziągiem, który jako przyczyny takiego stanu sprawy podaje brak odpowidzi ze strony firm kolejowych oraz brak kompletu uchwał samorządów, w tym rady miejskiej Elbląga, które są koniecze do przejęcia Kolei Nadzalewowej przez wszystkie zainteresowane podmioty samorządowe.

Nie wiem jakie są przyczyny zwłoki po stronie kolejarzy. Być może chodzi o nadmierną ostrożność  mówi.

Jeśli chodzi o zwłokę ze strony Elbląga starosta wskazuje, że być może chodzi o pomysł przekształcenia linii kolejowej na ścieżkę rowerową. Sprawdziliśmy sprawę. Rzeczywiście nie brakuje w Internecie głosów, które wspiarają taka ideę. Poniżej przykład jednego z nich:

Po co utrzymywać tego trupa jaką jest kolej nadzalewową, skoro i tak nikt tym by nie jeździł. Zamiast tego lepiej zrobić na nasypie ścieżkę rowerową jak w powiecie puckim.

Jakkolwiek pomysł wydaje się być absurdalny jak widać nie brakuje ludzi, którzy go wspierają.

Starosta wskazał, że mimo dużej zwłoki z przejęciem linii nr 254 przez samorządy Starostwo Powiatowe w Braniewie cały czas trzyma rekę na pulsie:

Staramy się, wybiegając w przyszłość, o zdobycie eksponatów, które można umieścic gdzieś w okolicach torowiska. Chdzi o eksponaty związane z kolejnictwem  precyzuje starosta.

--------------------------------------------------------------------------------

Kolej Nadzalewowa jest jedną z najbardziej malowniczych linii kolejowych w Polsce. Trasa biegnie nad samym Zalewem Wiślanym, zapewniając podróżnym niezapomniane wrażenia wizualne. Ponadto linia kolejowa nr 254 łączy wiele ciekawych, atrakcyjnych miejsc z punktu widzenia krajoznawczo-turystycznego. Na jej trasie znajdują się m.in. Kadyny, Tolkmicko i Frombork. Szczególnie to ostatnie miejsce stanowi prawdziwą turystyczną perłę o zupełnie niewykorzystanym potencjalne. Mikołaj Kopernik, który tworzył w tym mieście jest postacią znaną na całym świecie, a Wzgórze Katedralne we Fromboku należy do zabytków najwyższej światowej klasy.

Naszym zdaniem to właśnie Elbląg jako miasto dysponujące największym potencjałem powinno być inicjatorem uruchomienia Kolei Nadzalewowej. Jednocześnie powinno się aktywnie włączyć w działania zmierzające do jej reaktywacji. Wynika to między innymi z tego, że nasze miasto dysponuje zdecydowanie największym budżetem, jak również posiada zdecydowanie największy potencjał turystyczny ze wszystkich miejscowości położonych na trasie tej linii kolejowej (liczba hoteli, innych miejsc  noclegowych, restauracji), w związku z czym dzięki jej uruchomieniu jego korzyści także mogą być największe (efekt skali) – z pewnoscią może wówczas czerpać jeszcze większe dochody z turystyki.    

4
0
oceń tekst 4 głosów 100%

Powiązane artykuły

Czy dworzec Elbląg Zdrój pójdzie pod młotek? Co dalej z Koleją Nadzalewową?

27.12.2016 komentarzy 3

Właścicielem budynku dworca Elblag Zdrój jest PKP S.A., natomiast działka na której jest on zlokalizowany należy do samorządu (miasta Elbląg)....

Czy decyzja radnych to gwóźdź do trumny Kolei Nadzalewowej?

29.12.2016 komentarzy 1

Podczas dzisiejszej sesji rady miasta (29 grudnia) radni pozytywnie zaopiniowali projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zbycie nieruchomości gruntowej...