› moda i styl życia
06:55 / 15.05.2013

Dla jednych to absurd, a dla drugich styl życia. Wegetarianie są wśród nas

Dla jednych to absurd, a dla drugich styl życia. Wegetarianie są wśród nas

Jedni bez mięsa nie wyobrażają sobie życia, inni na jego widok dostają obrzydzenia. Właśnie rozpoczął się Ogólnopolski Tydzień Wegetarianizmu. W wielu miastach Polski odbywają się liczne kampanie zachęcające i promujące styl życia przyjazny zwierzętom, środowisku i zdrowiu. W Polsce, jak podają różne źródła – liczba wegetarian może się wahać od 500 tysięcy do nawet 3 mln, przy czym ta ostatnia wartość została przytoczona bez odwołania do konkretnego badania i jest bardzo mało prawdopodobna. Tym bardziej nie wiadomo, jaki procent polskiej populacji stanowią weganie, sądząc jednak po stale rozszerzanym asortymencie produktów wegańskich w sklepach, otwieraniu nowych restauracji, barów i kawiarni z potrawami, bazującymi na produktach tylko roślinnych, weganie mogą stanowić 1/3 liczby wegetarian ogółem.

Także wśród naszych bliskich i znajomych są osoby, które potrafią przeżyć bez mięsa. Ba, nawet żyje im się lepiej i jak twierdzą, w zgodzie ze swoim sumieniem.


- Do decyzji o tym, by zrezygnować z mięsa skłoniła mnie wrażliwość na los zwierząt – mówi Natasza Jatczyńska. Nie daję się zwariować, nie żywię się tylko tym, co spadło z drzewa. Nie staram się również innych siłą przekonywać do moich racji – dodaje z uśmiechem. Dla mnie to przede wszystkim kwestia sumienia.-  W moim przypadku wiedza o tym, jak zwierzęta są hodowane, w jakich męczarniach umierają zanim trafią na stół, skutecznie wyeliminowała mięso z mojego menu. Jak długo nie jem mięsa? To naprawdę trudne pytanie – mówi dalej . Przyprawiając wyjątkowo mięsożerną babcię o palpitacje serca, z jedzenia mięsa zrezygnowałam w ostatniej klasie szkoły podstawowej. Na szczęście rodzice nie robili problemów, więc i ja nie miałam problemu, aby wytrwać w postanowieniu. Niech więc policzę. Mięsa nie jem już ponad 20 lat – wyjaśnia rozmówczyni.

Co więc je?
Menu Nataszy stanowią w głównej mierze pomidory, cukinia i dynia. - Za nimi przepadam – podkreśla. A tak na poważnie to jem sporo rzeczy. Lubię zupy, zapiekanki, wszelkiego rodzaju potrawy z warzyw, pasztety, placki i kotlety też głównie z warzyw. Wszelkiego rodzaju strączki, ziarna i makarony. Lista jest długa. Może to dziwne, nie znajduje się na niej dużo owoców, bo tych po prostu nie lubię. Moje ulubione ciasto owocowe, to ciasto z marchewką. I tak, muszę to powiedzieć - lubię tofu – śmieje się.

Dla osób przyzwyczajonych do posiłków, w których bazą jest mięso, przyrządzenie dań bez jego udziału wydaje się wręcz niemożliwe, dla niektórych niesmaczne, zbyt kosztowne i czasochłonne. Przecież nie wszyscy muszą lubić sery czy warzywne pasty. Dla Nataszy, która jest wegetarianką od wielu lat, przygotowanie dania bez mięsa to już nie problem. - Lubię dobre jedzenie i lubię sama je przyrządzać, ale mam też w kuchni dewizę - jeśli coś można przyrządzić w pół godziny to naprawdę nie ma sensu robić tego dłużej – wyznaje Natasza. Każdy posiłek, także wegetariański da się przygotować bez dużego nakładu pracy. Wystarczy chcieć.

Zalety wegetarianizmu
Obrońcy diety, w której przeważają produkty roślinne, twierdzą, że pomaga ona zapobiegać takim schorzeniom jak otyłość, cukrzyca czy nowotwory układu pokarmowego. Wynika to z wysokiej zawartości błonnika w takim pożywieniu. Z kolei wyeliminowanie z diety tłuszczów zwierzęcych zapobiega podnoszeniu się poziomu złego cholesterolu we krwi. Taka dieta zmniejsza rozwój miażdżycy, a w dalszej konsekwencji - choroby wieńcowej.

Wegetariański styl życia zmniejsza również ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2, kamicy nerkowej i kamicy woreczka żółciowego. Wykazano także mniejszą ilość zgonów spowodowanych chorobą nowotworową. I tak na przykład, wysoki udział nasion roślin strączkowych chroni przed nowotworami żołądka i prostaty. Stosowanie diety wegetariańskiej powoduje też cofanie się zmian miażdżycowych i ułatwia utrzymanie prawidłowej masy ciała. Podobne wyniki można jednak osiągnąć bilansując dietę niewegetariańską zgodnie z normami zapotrzebowania człowieka na energię i składniki odżywcze oraz przestrzegając wszystkich zasad prawidłowego żywienia. Korzyści zdrowotne diet wegetariańskich wynikają z niższej zawartości w nich nasyconych kwasów tłuszczowych, cholesterolu, a większej ilości błonnika, magnezu, potasu, kwasu foliowego i antyoksydantów: ß-karotenu (witaminy A), witaminy C, witaminy E oraz fitozwiązków. Diety te bogate są w warzywa, owoce, nasiona roślin strączkowych, produkty zbożowe. Zawierają mniej niż diety tradycyjne, nasyconych kwasów tłuszczowych, często także cukrów prostych i soli.

Jednak każdy medal ma dwie strony
Ścisły wegetarianizm polega na ograniczaniu się tylko do warzyw i owoców. Dlatego niesie ze sobą znacznie większe ryzyko niedoboru takich witamin jak B12, B2, B6 i D oraz minerałów - szczególnie żelaza, wapnia i cynku. Występują one bowiem tylko w mięsie, mleku i jego przetworach. Wprawdzie niektóre z nich znajdują się także w roślinach, lecz tylko w śladowych ilościach. To może nie wystarczyć, aby organizm funkcjonował jak należy.

Na przykład witamina B12 występuje jedynie w soi. Witamina B2 - głównie w mleku i jego przetworach (jest jej niewiele tylko w brokułach). Witamina B6 jest obecna wyłącznie w rybach i mięsie.

W 2009 roku organizacja WHO ogłosiła, że wegetarianizm został zaliczony w poczet chorób psychicznych. Kto więc ma rację? Jak przy każdej wdrażanej diecie, należy przede wszystkim słuchać głosu swojego organizmu, bowiem on wie najlepiej, czego potrzebuje.

4
1
oceń tekst 5 głosów 80%