› bieżące
07:00 / 03.02.2014

Dziki znów grasują Nad Jarem. Jak temu zaradzić?

Dziki znów grasują Nad Jarem. Jak temu zaradzić?

fot. nadesłane

Po raz kolejny jedna z naszych Czytelniczek podesłała nam zdjęcia dzików, które przechadzały się Nad Jarem. Jednak e-mail zatytułowała "Dzika też da się lubić". Spójrzmy na problem dzikiej zwierzyny z nieco innej perspektywy.

Faktem jest, że dziki zostały wygonione ze swoich terenów przez nas, ludzi. Przebudowa Modrzewiny, wycinka lasów, przygotowanie terenów pod fabryki i zabudowania zmusiły te zwierzęta do migracji na inne rejony. Prostą, logiczną rzeczą jest to, że podążyły one w kierunku jedzenia. Nasze śmietniki, w których jest pełno odpadków są idealnym miejscem, gdzie dzik może żerować.

Co z tym zrobić? Wyjść jest kilka, ale zastanówmy się nad tym najbardziej... ekstremalnym? Polubmy dzika! Krynica Morska słynie z tych zwierząt, stanowią one nieodzowny element krajobrazu tej nadmorskiej miejscowości. Dlaczego nie wprowadzimy tego w Elblągu? Zwierzęta te coraz śmielej podchodzą do zabudowań miejskich, już dawno przestały bać się ludzi. Wygoniliśmy je z ich naturalnych środowisk, więc czas ponieść tego konsekwencje, prawda?

Zejdźmy jednak na ziemię. Czy kwestia dzików jest naprawdę tak trudnym tematem, że w dalszym ciągu nie została ona rozwiązana? Miasto powinno zagwarantować bezpieczeństwo jego mieszkanców. Mamy od tego Straż Miejską, Policję, Nadleśnictwo, które już dawno powinno przetransportować zwierzęta w inne, bardziej naturalne środowisko. Koszt byłby niewielki, z korzyścią zarówno dla mieszkańców, jak i dzików. Pozostaje jedna kwestia - chcieć.

Ile jeszcze musimy czekać, aby ten problem zakończył się? Na to pytanie, na dzień dzisiejszy, nie znamy odpowiedzi.

11
3
oceń tekst 14 głosów 79%

Zdjęcia ilość zdjęć 4