› bieżące
13:03 / 05.08.2015

Elbląskie witacze zobaczysz w... Białymstoku

Elbląskie witacze zobaczysz w... Białymstoku

Wczoraj, jako pierwsi z elbląskich mediów pokazaliśmy na naszym profilu facebooka zdjęcie tzw. witacza. Było to jednak zdjęcie konstrukcji, która po dziś dzień jest w Białymstoku. Postanowiliśmy przyjrzeć się problemowi, dlaczego do tej pory witaczy nie ma w okolicach Elbląga.

Temat tzw. witaczy pojawił się latem 2013 roku, czyli praktycznie dwa lata temu. Ówczesny Prezydent Grzegorz Nowaczyk zdecydował o tym, aby w pobliżu miasta przy głównych drogach dojazdowych pojawiły się konstrukcje reklamujące Elbląg i zachęcające do jego odwiedzenia. Na realizacje tego przedsięwzięcia ogłoszony został przetarg. Wygrała go firma Studio Plus z Białegostoku.

W ramach zamówienia firma wykonać miała banery reklamowe oraz witacze. Z pierwszymi problemów nie było. Ten jednak pojawił się w momencie, kiedy przyszło do montażu witaczy. Okazało się, że urzędnicy popełnili błąd wyznaczając orientacyjne miejsca postawienia witaczy w... pasie drogowym. Oczywiście na te rozwiązanie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie zgodziła się. W przypadku dróg wojewódzkich problem był podobny – zakaz stawiania takich konstrukcji w pobliżu drogi.

Witacze będą w następujących lokalizacjach:dwa na DK7 - od strony Gdańska i Warszawy, dwa na DK22 - od strony Braniewa i Malborka, po jednym na DW503 i DW504. W jakich miejscach dokładnie? Tego po dziś dzień nie wiadomo. Przetarg od początku był nieprofesjonalnie przygotowany przez co wykonawca nie może w dalszym ciągu zająć się montażem witaczy. Oczywiście tym samym nie dostał za wykonaną już pracę ani złotówki.

Jak dowiedzieliśmy się, wykonawca dostał upoważnienie o ubieganie się w imieniu Urzędu Miejskiego o zezwolenia na montaż. Jednak i w tym przypadku pojawił się bubel prawny, gdyż dokumenty odebrać mogą tylko elbląscy urzędnicy. W ten sposób ponownie wydłuża się termin zakończenia zlecenia. Podobno jest to pierwsza taka problematyczna sytuacja wykonawcy. Przy realizacji wcześniejszych zleceń dla gmin, takich problemów nie było. Wynika z tego jasno, że przetarg został błędnie skonstruowany.

Kto na tym cierpi? Przede wszystkim wykonawca, który poniósł już duże koszty realizacji. Jednak do momentu zakończenia zlecenia nie może ubiegać się o zapłatę. Już dwa tygodnie temu zapytaliśmy Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego w Elblągu jak wygląda obecnie temat witaczy.

- W sprawie witaczy, mamy informacje, że są one wykonane i znajdują się w magazynie firmy, która odpowiedzialna jest za tę inwestycję. Nie zostały jeszcze przekazana do UM, więc nie są jeszcze naszą własnością. Opierając się na informacjach, jakie otrzymaliśmy od firmy, trwają obecnie ostatnie prace przed rozpoczęciem montażu w ustalonych lokalizacjach. Ewentualne zdjęcia witaczy można zrobić w siedzibie firmy w Białymstoku. - poinformowała nas Hanna Laska – Kleinszmidt dyrektor Departamentu Promocji i Kultury.

Oczywiście skorzystaliśmy możliwości odwiedzenia wykonawcy i zrobienia u niego zdjęć witaczy. Wszak sami już nie wierzyliśmy że one w ogóle istnieją. Okazuje się, że owszem są gotowe od prawie dwóch lat i skutecznie blokują miejsce w magazynie firmy. Mamy nadzieję, że w tym roku dojdzie do zakończenia realizacji zlecenia. Do tematu powrócimy.

13
3
oceń tekst 16 głosów 81%

Zdjęcia ilość zdjęć 6