› bieżące
07:32 / 24.08.2018

Elbląskie WOPR kupi sprzęt niezbędny do ratowania życia. Wszystko dzięki ludziom dobrej woli

Elbląskie WOPR kupi sprzęt niezbędny do ratowania życia. Wszystko dzięki ludziom dobrej woli

Ratownicy WOPR niemal każdego dnia ratują ludzkie życie. Aby mogli robić to jeszcze skuteczniej, firma DHL Parcel, już trzeci rok z rzędu, wyposażyła ich w wygodne stroje i niezbędne akcesoria. Dzięki zaoszczędzonym środkom, tylko w tym roku, ponad 50 jednostek WOPR z północnej Polski, w tym także z Elbląga, kupi nowoczesny sprzęt ratunkowy.

Swoją pracę określają mianem służby. Nie lubią być na świeczniku, choć z pewnością na to zasługują. Ludzie z krwi i kości, prawdziwi bohaterowie, którzy niemal każdego dnia ratują ludzkie życie. Ratownicy WOPR, bo o nich mowa, oprócz nieprzeciętnych umiejętności potrzebują też wsparcia. Takiego jak te, którego już trzeci rok z rzędu, udziela im firma DHL Parcel, wyposażając ich w wygodne stroje i niezbędne akcesoria. Dzięki zaoszczędzonym środkom, tylko w tym roku, ponad 50 jednostek WOPR z północnej Polski, w tym także z Elbląga, kupi nowoczesny sprzęt ratunkowy.

Aby zostać nadmorskim ratownikiem WOPR Tomasz Józefiak musiał przejść profesjonalny kurs. Podstawowe wymogi? Umiejętność pływania i wiedza z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Brzmi dość prosto. Do momentu, w którym wdajemy się w szczegóły.

Komandos z kołem ratunkowym

– Aby zaliczyć egzamin, musiałem przepłynąć dystans 400 metrów w czasie poniżej 8 minut, przeholować poszkodowanego różnymi sposobami przez 200 metrów oraz pokonać 50 metrów kraulem ratowniczym w czasie mniejszym niż 50 sekund – wylicza Józefiak.

W jego opinii doskonałe umiejętności pływackie to jednak tylko początek długiej listy predyspozycji określającej dobrego ratownika. – Każdy z nas przez cały czas musi znajdować się w doskonałej kondycji psychofizycznej, mieć doskonałą wytrzymałość biegową i potrafić praktycznie 
i kompleksowo udzielić pierwszej pomocy. Ratownik powinien być także nadzwyczajnie spostrzegawczy, przewidujący i odpowiedzialny. Przede wszystkim musi jednak chcieć wykonywać ten zawód. Musi robić to z pasji i z powołania – przekonuje Józefiak. 

Ratownictwo wodne wybrał ze względu na chęć służby innym. Jest dumny z tego, że już od dwóch lat odpowiada za życie, zdrowie i bezpieczeństwo ludzi nad wodą. To duża odpowiedzialność, którą nie każdy byłby w stanie udźwignąć. Józefiak twierdzi jednak, że gdyby cofnął czas, nie podjąłby innej decyzji. I nie przeszkadza mu fakt, że poza służbą na plaży musi jeszcze znaleźć czas na naukę do egzaminów na studia i cykliczne dyżury na lokalnych basenach. 

Setki zagrożeń, jedna para oczu

Kilka tysięcy. Tyle osób w jednym momencie potrafi przebywać na dużym kąpielisku. Jedni się kąpią, inni biegają, a jeszcze inni krzyczą lub głośno słuchają muzyki. Większość z nas nie potrafiłaby w takich warunkach skupić się choćby na chwilę. Dla ratowników to jednak codzienność. Wiedzą, że latem ciszę, spokój i odpoczynek od tłumów, znajdą dopiero po pracy. 

Gdy są na plaży nic nie jest w stanie wytrącić ich z równowagi, dlatego w każdej chwili, nawet 
w największym gwarze potrafią dostrzec osobę wymagającą szybkiej interwencji. – Większości z nich można by było uniknąć, gdyby nie brak wyobraźni i przewidywania konsekwencji swoich czynów. Najczęstszym powodem wypadków nad wodą jest brawura, spożywanie alkoholu czy innych środków odurzających, a także niestosowanie się do poleceń ratowników. Ludzie nagminnie łamią regulamin kąpieliska i nie stosują się, np. do zakazu kąpieli. Regularnie czujność tracą także rodzice, 
co w ogromnym tłumie i bezpośredniej bliskości żywiołu jakim jest woda, jest szczególnie niebezpieczne – tłumaczy Tomasz Józefiak.

Dlatego każdy ratownik zawsze musi brać pod uwagę czarny scenariusz i bardzo często uprzedzać potencjalne niebezpieczeństwo. Tym samym na jedną interwencję przypadają dziesiątki, jeśli nie setki ostrzeżeń, ciągła obserwacja i gotowość do reakcji na wydarzenia. Zdarza się, że dzieją się one nie tylko w wodzie, ale również na plaży, gdzie w każdej chwili jeden z wypoczywających może np. dostać udaru słonecznego. W tym przypadku o życiu także decydują sekundy, a zbyt późno wypatrzony poszkodowany może bezpowrotnie stracić szansę na powrót do zdrowia.

Wsparcie na wagę ludzkiego życia

Zdarzają się dni, w których na plaży dzieje się niewiele. Chłód i deszczowa pogoda zniechęcają do wypoczynku nad wodą, a kąpieliska świecą pustkami. Grafik ratownika pozostaje jednak bez zmian. – Zła pogoda wcale nie oznacza, że mamy mniej pracy. Przy ograniczonej widoczności, bardzo wysokich falach lub pojawieniu się prądów wstecznych musimy w odpowiedni sposób oznaczyć kąpielisko np. poprzez wywieszenie właściwej flagi i ostrzec osoby znajdujące się w pobliżu wody. Przez cały czas śledzimy także prognozy pogody. Jeśli otrzymamy informację o zbliżającej się burzy, musimy działać błyskawicznie. Nad wodą pogoda potrafi zmienić się błyskawicznie, więc reakcja spóźniona nawet o kilka minut może nieść za sobą poważne konsekwencje – podkreśla Tomasz Józefiak.

Ratownicy są informowani o problemach także przez plażowiczów, dlatego tak ważne jest odpowiednie oznaczenie stanowiska i samych ratowników, tak by byli oni dobrze widoczni z każdego miejsca na kąpielisku. Dziś, nie jest to problemem, ponieważ jednostki WOPR, działające w północnej Polsce wyróżniają się charakterystycznymi żółtymi flagami i strojami, które od 2016 roku dostarcza im firma DHL Parcel. – Mamy świadomość, że bezpieczeństwo wypoczywających nad wodą jest naturalną kontynuacją dbałości o ich bezpieczeństwo w trakcie podróży, o które DHL Parcel troszczy się od wielu lat. Każdego dnia na morskich kąpieliskach pracują setki ratowników wodnych. To oni strzegą turystów podczas ich wypoczynku i są pierwszymi, którzy udzielają im pomocy. Chcieliśmy pokazać, jak bardzo szanujemy i doceniamy ich ciężką pracę i zaangażowanie. Dlatego zdecydowaliśmy się na wsparcie pracy ratowników WOPR-u i od trzech lat dostarczamy im wygodne stroje do pracy, a także niezbędne akcesoria do oznaczenia stanowisk ratowniczych – mówi Magdalena Bugajło, dyrektor ds. komunikacji i PR w DHL Parcel.

Liczby zmieniają w zależności od sezonu, ale np. w tym roku DHL Parcel wyposażyło już około 350 ratowników z północnej Polski. Dzięki temu jednostki WOPR zaoszczędziły środki, które przeznaczyły np. na nowy sprzęt ratunkowy. To z kolei przekłada się na bezpieczeństwo osób wypoczywających nad wodą.

W ramach współpracy DHL Parcel objął działaniami sponsorskimi najpierw jednostki WOPR w województwie pomorskim, a w tym roku do akcji przyłączył się także Kołobrzeg. To w sumie 53 lokalizacje, w tym kąpieliska nadmorskie i śródlądowe.

9 zasad bezpieczeństwa nad wodą

Ideą projektu „Bezpiecznie z DHL i WOPR” jest również popularyzacja właściwych zachowań nad wodą. W tym celu w minioną sobotę ratownicy WOPR wraz z DHL Parcel zorganizowali wspólny event, podczas którego omówili najważniejsze zasady bezpiecznego pobytu na kąpielisku. W spotkaniu aktywnie uczestniczyli także wypoczywający, którzy wzięli udział w zajęciach z udzielania pierwszej pomocy, podzielili się swoimi doświadczeniami na temat bezpiecznego podróżowania i przetestowali symulator zderzeń.

Zapraszamy do zapoznania się z listą 9 najważniejszych zasad, które zapewnią Wam bezpieczny i komfortowy wypoczynek.

Wchodź powoli do wody, schładzając kark i klatkę piersiową przez całkowitym zanurzeniem
Korzystaj z wyznaczonych kąpielisk 
Przed kąpielą sprawdź zalecenia ratownika np. kolor flagi
Nie wchodź sam do wody
Przestrzegaj znaków i regulaminu kąpieliska
Trzymaj się blisko brzegu
Nie skacz do wody, jeśli nie masz pewności, co do głębokości kąpieliska
Przed wejściem do wody nie spożywaj alkoholu i środków odurzających
Zawsze wykonuj polecenia ratownika

Damian Furmańczyk, Komunikacja Plus logo

1
0
oceń tekst 1 głosów 100%