› relacje
18:49 / 31.12.2019

Elblążanie pożegnali ks. infułata Mieczysława Józefczyka: „Był otwarty i wrażliwy na życie społeczeństwa” (+ zdjęcia)

Elblążanie pożegnali ks. infułata Mieczysława Józefczyka: „Był otwarty i wrażliwy na życie społeczeństwa” (+ zdjęcia)

fot. Marcin Mongiałło

Władze Elbląga i województwa, przedstawiciele organizacji społecznych i stowarzyszeń, samorządowcy, politycy i niezliczona rzesza mieszkańców Elbląga – wszyscy oni zgromadzili się 31 grudnia 2019 r. w katedrze pw. św. Mikołaja, aby pożegnać księdza infułata dr Mieczysława Józefczyka – Honorowego Obywatela Elbląga, żołnierza Armii Krajowej, powstańca warszawskiego, wieloletniego proboszcza najstarszej elbląskiej świątyni – katedry p.w. św. Mikołaja, ale także historyka żywo zainteresowanego dziejami naszego miasta, autora wielu wartościowych publikacji. Bardzo zasłużony dla naszego miasta kapłan zmarł 25 grudnia w wieku 91 lat.  

Z niejasnych powodów pogrzeb odbył się bez asysty wojskowej. Wojsko reprezentowali jedynie porucznik Jerzy Kwietniewski z Elbląga, kapitan Lucjan Deniziak z Lidzbarka Warmińskiego oraz przedstawiciele 43 batalionu lekkiej piechoty w Braniewie. W uroczystości pogrzebowej wzięli również udział rekonstruktorzy historyczni związani ze Stadniną Koni w Kierzbuniu koło Barczewa. Obecni byli również przedstawiciele służb mundurowych, m.n. Komendant Miejski Policji w Elblągu insp. Robert Muraszko, Komendant Straży Miejskiej w Elblągu Arkadiusz Kulik oraz kapelan Policji Garnizonu Elbląskiego ks. dr Waldemar Maliszewski. Obecne były poczty sztandarowe organizacji kombatanckich: Związku Sybiraków, Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Elblągu. Nie zabrakło oczywiście przedstawicieli władz miejskich i samorządowych. Obecni byli m.in. prezydent Elbląga Witold Wróblewski, wiceprezydent Elbląga Edward Pietrulewicz, przewodniczący Rady Miejskiej w Elblągu Antoni Czyżyk oraz wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki. W pogrzebie uczestniczyło ponad stu kapłanów, w tym biskup elbląski Jacek Jezierski, biskup senior Józef Wysoki, biskup senior Jan Styrna oraz proboszcz parafii katedralnej w Elblągu ksiądz prałat kan. Stanisław Błaszkowski.

Historię kapłańskiej drogi zmarłego przypomniał biskup elbląski Jacek Jezierski:

Po przyjęciu święceń kapłańskich (w 1950 roku  przyp. red.) ksiądz Józefczyk został wikariuszem parafii w Morągu, a następnie sukcesywnie proboszczem parafii w  Dubeninkach, Wieliczkach i w Węgorzewie na Mazurach. W 1968 roku biskup Józef Drzazga przeniósł ks. Józefczyka do Elbląga i powierzył mu opiekę nad najstarszą parafią w mieście pod wezwaniem Świętego Mikołaja. Kościół parafialny został po drugiej wojnie światowej dźwignięty z ruin, jednak wokół niego domy Starego Miasta były zburzone. Ksiądz Józefczyk odbudował stopniowo trzy zabytkowe kamienice na potrzeby parafii. Prowadził też nieustannie prace konserwatorskie przy kościele. Zajął się organizacją pracy duszpasterskiej w mieście. W porozumieniu z biskupami warmińskimi doprowadził do powstania nowych parafii i budowy nowych obiektów sakralnych. Miasto rozwijało się w latach 70-tych, powstawały nowe dzielnice, wzrastała liczba mieszkańców. Ksiądz Józefczyk nie obawiał się, że nowe parafie osłabią parafię matkę. Był również otwarty na zapraszanie do współpracy w Elblągu zgromadzeń męskich i na powierzanie im duszpasterstwa w parafiach. Posługiwanie kapłańskie księdza Mieczysława Józefczyka toczyło się w trudnym kontekście dziejowym. Był to czas PRL-u, a po nim – transformacji ustrojowej i początków III Rzeczypospolitej. W Elblągu wspólnie z jego mieszkańcami przeżył protesty robotnicze w grudniu 1970 roku, powstanie "Solidarności" w roku 1980, a także czas stanu wojennego po 13 grudnia 1981 roku. Ksiądz, wówczas prałat, Mieczysław Józefczyk był po stronie robotników i pracowników, którzy domagali się wolności w życiu społecznym, gospodarczym oraz w sferze kultury. Chodziło o zlikwidowanie cenzury, monopolu prasowego socjalistycznego państwa. Rzecz szła o uznanie podmiotowości społeczeństwa, które chciało powstać z kolan. Chodziło o respektowanie podstawowych pracowniczych praw i swobód obywatelskich. Te aspiracje i dążenia proboszcz parafii św. Mikołaja wspierał. Posiadał równocześnie świadomość odpowiedzialności za każdy nieostrożny, nierozważny ruch czy wypowiedź. Opowiadał się za rozwiązaniami pokojowymi, cywilizowanymi, za dialogiem społecznym. Obawiał się prowokacji czy też manipulacji prowadzących do rozlewu krwi, do niepotrzebnych ofiar oraz coraz to większych represji. Ksiądz Józefczyk był w latach 80-tych proboszczem największej parafii w Elblągu i niewątpliwym przywódcą katolików. W chwilach trudnych ksiądz infułat mógł liczyć na zaufanie i oparcie wśród parafian i wielu mieszkańców Elbląga, ale także oni mogli liczyć na jego wsparcie i różnoraką pomoc.

Biskup odniósł się także do trudnych okresów w życiu zmarłego: 

Wiemy dziś dobrze, że ksiądz infułat był nieustannie inwigilowany i rozpracowywany przez Służbę Bezpieczeństwa jako wróg ustroju. Wcześniej taką samą grę wobec księdza Józefczyka pełnił Urząd Bezpieczeństwa. Funkcjonariusze służb regularnie, z różnym natężeniem, w zależności od okresu, przychodzili do księdza infułata lub wzywali go do urzędu na rozmowy. Prowadzono wobec niego przemyślane działania. Okresowo angażowano dodatkowych agentów. Prowadzono staranne zapiski rozmów, kazań i innych wypowiedzi.

Biskup Jacek Jezierski zwrócił uwagę na zainteresowania zmarłego kapłana oraz jego działalność społeczną:

Ksiądz infułat dojrzewał tak jak inni, jak nasze społeczeństwo. Nieustannie uczył się i rozwijał. Jego pasją była historia, zwłaszcza tego regionu - kościoła, chrześcijaństwa na tych ziemiach - historia nauczycielka życia. Jednak dzień rozpoczynał od lektury dzienników, od informacji bieżących i komentarzy. Był otwarty i wrażliwy na życie społeczeństwa, na funkcjonowanie państwa, na bieżący dyskurs. Czuł się pełnoprawnym obywatelem Polski. Był człowiekiem dużych zdolności i ambicji, choć w życiu doznał wielu upokorzeń, niespełnień i ograniczeń.

Warto w tym miejscu nadmienić, że w latach 1987-1992 ks. Mieczysław Józefczyk pełnił funkcję wikariusza biskupiego na terenie województwa elbląskiego, a od 1992 roku wikariusza generalnego i konserwatora zabytków diecezji elbląskiej. To on zajął się organizacją Studium Teologicznego w naszym mieście, gdzie prowadził zajęcia dla osób świeckich. Był wykładowcą historii sztuki i konserwacji zabytków w Wyższym Seminarium Duchownym w Elblągu. 19 maja 1994 roku uchwałą Rady Miejskiej przyznano mu tytuł Honorowego Obywatela Elbląga. W 2007 r. otrzymał medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, a w 2015 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.  Parafii katedralnej przewodził do 2005 roku. 

Dziś księga doczesnego żywota księdza Mieczysława Józefczyka jest już zamknięta, Obejmują ją klamry urodzin i śmierci, dlatego też jako wspólnota wiary i modlitwy powierzamy osobę zmarłego księdza Jezusowi Chrystusowi Kapłanowi. Ksiądz infułat Mieczysław wybrał kapłańską drogę życia. Zadaniem księdza jest mediacja  służba pojednaniu człowieka z Bogiem i ludzi między sobą. Powierzamy dziś Bogu Stwórcy i Zbawicielowi z ufnością wieczny los elbląskiego księdza, powierzamy jego osobę Bogu,  do którego należy i czas i wieczność. Powierzamy Jezusowi Chrystusowi, który na krzyżu przezwyciężył śmierć, zło i grzech

– podsumował homilię pogrzebową biskup elbląski Jacek Jezierski.

5
0
oceń tekst 5 głosów 100%

Zdjęcia ilość zdjęć 51