› sport
07:30 / 06.11.2018

Elblążanka Sandra Kruk weźmie udział w mistrzostwach świata. Nasz ekskluzywny wywiad

Elblążanka Sandra Kruk weźmie udział w mistrzostwach świata. Nasz ekskluzywny wywiad

fot. archiwum prywatne Sandy Kruk

W dniach 15-24 listopada w Indiach odbędą się Mistrzostwa Świata Kobiet w Boksie New Delhi 2018. Weźmie w nich udział Sandra Kruk, która od dłuższego już czasu ma zapewnione miejsce w Reprezentacji Polski Kobiet w Boksie.

Przypomnijmy, że urodzona w Elblągu zawodniczka swoją przygodę ze sportami walki rozpoczęła w wieku 7 lat od kick-boxingu. W tej dyscyplinie zdobyła 9 tytułów mistrzyni Polski. W 2007 r. rozpoczęła treningi bokserskie i od tego czasu jej kariera zaczęła się dynamicznie rozwijać. Sandra Kruk jest amatorską wicemistrzynią świata kobiet w boksie z 2012 roku oraz sześciokrotną mistrzynią Polski w tej dyscyplinie. Jest niska, co wytykało jej wielu trenerów, twierdząc, że nie uda jej się osiągnąć wielkich sukcesów. Jednakże na przekór tym twierdzeniom – dzięki wsparciu bliskich, ciężkiej pracy, uporowi i wierze w sukces – znalazła się w światowej czołówce boksu.

Niecałe dwa miesiące temu, 8 września 2018 r., w trakcie meczu pięściarskiego kobiecych reprezentacji Polski i Francji, Sandra Kruk wygrała swoją walkę z brązową medalistką mistrzostw Europy Moną Mestiaen (ur. w 1992 r. we Francji). Już niedługo będzie miała okazję powalczyć o dużo wyższą stawkę, a mianowicie o tytuł mistrzyni świata.

Marcin Mongiałło: Pani Sandro, gratuluję powołania na Mistrzostwa Świata Kobiet w Boksie New Delhi 2018. Ile poskich zawodniczek weźmie w nich udział?

Sandra Kruk:  Na Mistrzostwach Świata kobiet w boksie, które odbędą się w dniach od 15 do 24 listopada  w New Delhi trenerka Karolina Michalczuk zabierze siedem zawodniczek: Sandrę Drabik (Soma Boxing Kielce, 51 kg), Sandrę Kruk (Niezrzeszona, OZB Warmińsko-Mazurski, 57 kg), Kingę Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra, 60 kg), Natalię Barbusińską (SKB Spartakus Szczecin, 64 kg), Karolinę Koszewską (Legia FC Warszawa, 69 kg), Elżbietę Wójcik (KSW Róża Karlino, 75 kg) i Agatę Kaczmarską (BKS Radomiak Radom, 81 kg).

Który to już pani start w mistrzostwach świata? Może pani przypomnieć swoje sukcesy?

To będzie mój trzeci start w mistrzostwach świata. Pierwszy był w 2010 r. na Barbados – tam odpadłam w ćwierćfinale. Drugi start był w Chinach w 2012 r. i tam zdobyłam wice-mistrzostwo świata, co jest moim największym sukcesem w karierze .

Które rywalki uważa pani za najgroźniejsze?

Wszystkie rywalki trzeba traktować jako groźne. Każda przeciwniczka może nas czymś zaskoczyć, więc do wszystkich rywalek podchodzę z szacunkiem i pełną koncentracją, by wykonać swój plan.

W jaki sposób przygotowywała się Pani do tych mistrzostw?

Do mistrzostw świata przygotowuję się tak samo jak do każdej innej imprezy. Często mamy zgrupowania kadry narodowej, na których wykonujemy plan trenerki Karoliny Michalczuk. Trenujemy 3 lub 4 razy dziennie i treningi są bardzo wyczerpujące. Na ostatnim zgrupowaniu w Cetniewie był bardzo duży nacisk na sparingi i szybkość.

W domu zaś trenuję 2 lub 3 razy dziennie wraz z mężem, który jest moim trenerem. Pierwszy trening rozpoczynam o godz. 8:00 i trwa do półtora godziny. Przeplatam treningi biegowe z pływackimi. Drugi trening zaczynam o 13:00 i to najczęściej jest trening typowo bokserski lub trening siłowy. Trzeci trening jest treningiem zorientowanym na wzmacnianie sylwetki i rozciągnięcie ciała. W przygotowaniach nie skupiam się więc tylko na treningach bokserskich, ale również staram się rozwijać wszystkie aspekty niezbędne do doskonalenia się.

W tym miejscu pragnę podziękować dowódcy 4 Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej oraz dowódcy 45 Batalionu Lekkiej Piechoty za to, że umożliwiają  mi trenowanie na najwyższym poziomie. Bez ich przychylności nie mogłabym się tak rozwijać.

Jak pani wspomina Elbląg? Z tego co wiem mieszka pani teraz w Olsztynie? Czy stało się tak ze względu na większe możliwości, które oferuje miasto wojewódzkie?

Elbląg wspominam bardzo dobrze, bo tu mam przyjaciół i blisko stąd do mojej rodziny. Mieszkam w Olsztynie dlatego, że wraz z mężem służymy tutaj w 4 Warmińsko-Mazurskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej.

Bardzo pani dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów nie tylko na msitrzostwach świata. Będę trzymał kciuki! 

Rozmawiał: Marcin Mongiałło

0
0
oceń tekst 0 głosów 0%