› inwestycje drogowe
06:45 / 21.08.2013

Fotoradary to przeżytek, czas na odcinkowe pomiary prędkości

Fotoradary to przeżytek, czas na odcinkowe pomiary prędkości

fot. archiwum elblag.net

Polska słynie w Europie jako kraj, w którym na drogach znajduję się ogromna liczba oznakowanych fotoradarów. Oprócz tego wielu policjantów „poluje” na drogach z ręcznymi radarami. Swoje tymczasowe fotoradary przy trasach na terenie zabudowanym ustawia także straż miejska. Niestety poziom bezpieczeństwa nie rośnie w tempie na jaki liczy polski rząd i funkcjonariusze prawa, dlatego też już w przyszłym roku mają być montowane odcinkowe pomiary prędkości.

Z pomysłem tym wystąpiła Inspekcja Transportu Drogowego, która administruje blisko 350 fotoradarmi na terenie całej Polski. Jednak zyski dla państwa z tego tytułu, jak i zwiększenie bezpieczeństwa podróżujących, nie jest takie jakiego wszyscy oczekują. Dlaczego? Radary są bowiem oznakowane i dobrze widoczne zza kierownicy samochodu, dlatego spora część kierowców zna ich umiejscowienie na pamięć. Jeżeli pomysł ITD zostanie wprowadzony w życie byłaby to rewolucja w Polsce. Odcinkowy pomiar prędkości polegałby na tym, że w dwóch miejscach na trasie, gdzie obowiązuje limit prędkości, byłyby ustawione bramki z radarem lub kamerą. Mijając pierwsze urządzenie, w jego pamięci zapisany zostanie czas i nr rejestracyjny auta, który byłby weryfikowany w chwili przejechania przez drugą bramkę. Zamontowane urządzenia szybko mają przeliczyć czas przejazdu, czy jest prawidłowy czy może jednak zbyt szybki. Jeśli powyżej granicy średniej dopuszczalnej normy, wówczas ITD wystawi takiemu kierowcy mandat.

Znając pomysłowość polskich kierowców, znajdą oni sposób na ominięcie tej przeszkody. Możliwe, że będą robić sobie przerwę na badanym odcinku lub zjadą z tej trasy przed minięciem drugiej bramki. Jednak na pewno znajdą się kierowcy, którzy mimo nowych środków bezpieczeństwa będą mknęli po drodze niczym błyskawica. Mimo wszystko podejrzewam, że liczba mandatów wystawianych kierowców wzrośnie lawinowo.

Kiedy możliwe jest uruchomienie całej inwestycji? Początkowo bramki miały być montowane przed końcem tegorocznego lata, jednak firmy, które chciały wystartować w przetargu na montaż odcinkowego pomiaru prędkości, nie miały odpowiedniego sprzętu gwarantującego zatwierdzenie go przez Główny Urząd Miar. Obecnie kilka firm takie zezwolenia już posiada. Zanim jednak zostanie wybrany wykonawca inwestycji przyjdzie jesień i zima, a te pory roku nie sprzyjają montażu takich urządzeń. Przetarg ma być rozstrzygnięty pod koniec października lub w listopadzie.

Jest więc bardzo prawdopodobne, że już na wiosną 2014 roku powstaną pierwsze odcinkowe pomiary prędkości. Ile ich jednak będzie? Jak informuje Inspekcja Transportu Drogowego bramki mają pojawić się łącznie na 29 odcinkach w Polsce. Gdzie dokładnie tego nie wiadomo jeszcze, bo ITD nie bardzo chce podać te lokalizacje. Mówi się, że mają to być odcinki na drogach krajowych. Ich długość ma być od kilkuset metrów do kilku kilometrów.

Postanowiliśmy zapytać rzecznika prasowego olsztyńskiego oddziału GDDKiA, Karola Głębockiego, jakie są szanse na przygotowanie takiego odcinka pomiaru prędkości na drogach województwa warmińsko – mazurskiego, w szczególności na trasie krajowej S7. Niestety gdy przygotowywaliśmy ten materiał nie udało się nam z nim skontaktować, mimo kilku prób telefonicznych. Jak tylko otrzymamy jego odpowiedź, zamieścimy ją na naszych łamach.

2
0
oceń tekst 2 głosów 100%