Kałuże – po deszczu problem numer 1 elbląskich jezdni
fot. elblag.net
Dzisiaj po kałużach nie ma już na elbląskich drogach śladu, ale jeszcze wczoraj (23 sierpnia) przysparzały one kierowcom sporo zmartwień. Zmotoryzowani mieszkańcy miasta skarżyli się nam między innymi na jezdnię na ul. Fromborskiej.
Jechałem tamtędy – w stronę Bielan - we wtorek po godzinie 8. Jezdnia przypominała rwącą rzekę, jechać można było najwyżej 20, góra 30 kilometrów na godzinę – opowiada pan Wacław, 61-letni elblążanin.
Czy przyczyną tworzenia się kałuży nie jest złe wyprofilowanie i nierówność drogi? Chyba tak, bo nie widzę tu innego wytłumaczenia. No chyba, że zatkane są odpływy kanalizacyjne – zastanawia się nasz rozmówca.
Podobne problemy do naszego Czytelnika mieli wczoraj i inni elbląscy kierowcy – praktycznie na terenie całego miasta.