› dzieci i rodzina
14:37 / 16.11.2012

Kieszonkowe. Tak czy nie?

Kieszonkowe. Tak czy nie?

Na pytanie, "skąd rodzice biorą pieniądze?" kilkulatek odpowie: "z kieszeni", nieco starszy malec zdaje sobie sprawę, że pieniądze się zarabia, ale i tak zagadnienie to ma dla dziecka charakter magiczny. O tym, że pieniądze nie rosną w kieszeniach lub portfelach, że nie spadają niczym manna z nieba, wiemy doskonale my, dorośli, i najczęściej potrafimy (choć nie wszyscy) nad nimi zapanować. Aby nasze dziecko miało zdrowe i odpowiedzialne podejście do kwestii finansowych, warto zacząć uczyć je tego już od maleńkości. Dobrą lekcją zarządzania może okazać się posiadanie kieszonkowego.

Część rodziców uważa, że dawanie dzieciom kieszonkowego jest dobrą metodą wychowawczą, gdyż uczy dzieci oszczędności, cierpliwości i planowania wydatków. Dzieci poznają wartość pieniądza, uczą się na własnych błędach świadomie i odpowiedzialnie podejmować decyzje. Przeciwnicy tej metody twierdzą, że to rodzice powinni zaspokajać podstawowe potrzeby dzieci i że powinni mieć oni kontrolę nad tym co i za ile kupują ich pociechy. Dzieci stają się materialistami, uważają, że pieniądze im się po prostu należą. Tak na dobrą sprawę, to w jaki sposób dziecko będzie obchodziło się z kieszonkowym, zależy też od nas - dorosłych. 
 
W zależności od wieku dziecka, na początku całe kieszonkowe będzie wydawane albo na słodycze, gumy, kolorowe karteczki, breloczki i inne "bzdury", albo na inne rozrywki. - Pozwólmy na to - mówią psychologowie. Takie postępowanie najlepiej dziecku uzmysłowi, że pieniądze szybko się kończą, jeśli gospodarujemy nimi niewłaściwie. Z czasem jednak, jeśli będziemy go odpowiednio motywować, maluch uzmysłowi sobie, że odkładając choćby część kieszonkowego na upragnioną zabawkę, może osiągnąć upragniony cel. Trzymajmy z żelazną konsekwencją terminów "wypłat", nie dajmy się namówić na wcześniejsze wypłacenie tygodniówki, ale też dbajmy o terminy z naszej strony. Ustalmy dokładnie co kupujemy my, a co dziecko z własnego kieszonkowego. Nie traktujmy kieszonkowego w kategoriach nagrody bądź kary, bowiem opłacanie dobrych uczynków i wstrzymywanie kieszonkowego za złe - nie ma na dłuższą metę wartości wychowawczej.
 
Na podstawie badania przeprowadzonego przez IPSOS w 2010 r. wynika, że 2/3 rodziców dzieci w wieku od 4 do 18 lat daje im regularnie (jako stałe kieszonkowe) bądź nieregularnie (np. w formie prezentu) pieniądze do samodzielnego dysponowania. Z badania wynika też, że stałe kieszonkowe daje 29% rodziców, a średnia wartość kieszonkowego to 56 zł / miesiąc. To całkiem spora suma.
 
Na pytanie na co najczęściej dzieci je wydają, padały odpowiedzi: na słodycze (61%), napoje (37%) oraz gazety i czasopisma (27%). Młodzież w wieku 15-18 lat wydaje kieszonkowe głównie na karty do telefonów lub abonament komórkowy, kosmetyki oraz na rozrywkę: bilety do kina, koncerty, kluby.Nastolatkowie lubią się czuć samodzielnie i dlatego sami chcieliby decydować co sobie kupić itp. 
3
0
oceń tekst 3 głosów 100%