› bieżące
10:34 / 20.12.2011

Litr paliwa za 6 zł coraz bardziej realny?

Litr paliwa za 6 zł coraz bardziej realny?

Choć w ciągu ostatnich kilku lat ceny oleju napędowego kilkukrotnie już przewyższały koszt zakupu benzyny, nigdy dotąd różnica nie była tak duża, jak obecnie. Co więcej wygląda na to, że taki stan nie tylko się utrzyma, ale wręcz będzie się pogłębiał.

Jeszcze na początku października polscy kierowcy mogli tankować olej napędowy w cenie 5,09 zł/l. Obecnie, ciężko jest znaleźć stacje, które oferują to paliwo za mniej, niż 5,55 zł/litr. W ciągu niecałych dwóch miesięcy, koszt zakupu ON wzrósł o blisko 10 procent. Podobny los, choć w mniejszym stopniu, spotkał benzynę Pb 95 i jej bardziej "szlachetną" odmianę 98. Jedynym paliwem, którego cena opiera się podwyżkom, jest LPG. Co prawda na przełomie października i listopada odnotowano wzrost kosztu zakupu autogazu o kilkanaście groszy, jednak od tamtej pory nie uległ on zmianom.

Po tym, jak lawina podwyżek cen na stacjach ruszyła po październikowych wyborach parlamentarnych w Polsce, nie wiadomo, kiedy się zatrzyma. Jak podaje portal e-petrol.pl, kierowcy najpopularniejszych w Polsce paliw, czyli benzyny i oleju napędowego, muszą obecnie zapłacić odpowiednio 5,43 zł/l i 5,59 zł/l. Wygląda więc na to, że czas, w którym koszt zakupu Diesla miał się zwrócić, znacząco się wydłuża. Niestety, ma być jeszcze gorzej.

Z dniem 1 stycznia 2012 roku zostanie podniesiona akcyza na m.in. olej napędowy. Jest to podyktowane przepisami unijnymi. Z kolei przepisy krajowe nałożą na paliwa wyższą opłatę paliwową, a także podatek VAT. W sumie, podwyżki wyniosą ok. 20 groszy/litr.

Jeśli popatrzymy na obecne ceny paliw na niektórych stacjach, wygląda na to, że po 1 stycznia olej napędowy może kosztować ponad 6 zł za litr. Jednak Grzegorz Maziak, analityk portalu e-petrol, ma inne zdanie na ten temat. - W ciągu ostatnich tygodni mogliśmy obserwować gwałtowny wzrost cen na stacjach benzynowych, choć sytuacja na światowych rynkach niekoniecznie to uzasadniała. Możemy zatem oczekiwać, że koncerny paliwowe w Polsce zdecydowały się "przygotować" kierowców na noworoczne podwyżki już teraz, aby po 1 stycznia nie były one dla kierowców takim szokiem.

Wysokie ceny oleju napędowego nie są zmartwieniem jedynie klientów indywidualnych. Nie można zapominać, że niemal cały transport drogowy korzysta z tego paliwa, a jego podwyżki w prosty sposób przyczyniają się do coraz wyższych cen towarów w sklepach. Olej napędowy stanowi także podstawowe źródło energii maszyn budowlanych, oraz wielu gałęzi przemysłu. Jego wysoka cena staje się zatem problemem nie tylko pojedynczych kierowców, lecz całej gospodarki.

Pod koniec 2010 roku kierowcy w Polsce zastanawiali się, czy zostanie przełamana "psychologiczna bariera" 5 zł/litr ON i Pb 95. Obecnie, spekulacje dotyczą już ceny 6 zł. Niestety, wszystko wskazuje na to, że już w 2012 roku zostanie ona jednak przełamana. Jest to spowodowane niekorzystnym kursem złotówki wobec dolara, a także wciąż trwającymi zamieszkami w państwach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, z których to dostarczana jest największa ilość ropy naftowej do Europy. Co więcej, w 2011 roku zlikwidowano ulgi na biokomponenty wykorzystywane do produkcji paliw, co również podniosło ceny na stacjach.

Jeszcze nie tak dawno, bo na przełomie 2008 i 2009 roku, litr ON i Pb 95 kosztował w Polsce zaledwie 3,29 zł. Niestety wygląda na to, że "to se ne vrati", jak śpiewała Maryla Rodowicz.

motofakty.pl

2
0
oceń tekst 2 głosów 100%