› sylwetki
14:10 / 09.01.2018

Mł chor. Waśniewski: "Świadomość ratowania ludzkiego życia daje ogromna siłę"

Mł chor. Waśniewski:

fot. kpt. Anna Downar

Wśród elbląskich funkcjonariuszy coraz więcej osób przestępuje do Ogólnopolskiej Akcji Honorowego Oddawania Krwi służb mundurowych dla uczczenia Narodowego Święta Niepodległości przebiegającej pod hasłem: Nasza Krew – Nasza Ojczyzna. Są wśród nich tacy, którzy oddali innym wiele litrów krwi kierując się chęcią ratowania życia.

Mł.chor. Rafał Waśniewski od kilku lat propaguje akcję oddawania krwi wśród funkcjonariuszy elbląskiego aresztu oraz poza miejscem swojej pracy.

Anna Downar: Czy pamiętasz kiedy pierwszy raz oddałeś krew i co cię do tego skłoniło?

Rafał Waśniewski: Pierwszy raz oddałem krew w 2008 roku w wieku 32 lat. Było to związane z traumatycznym wydarzeniem w mojej rodzinie. To był wypadek samochodowy. Bliska nam osoba trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami, potrzebna była krew dla ratowania jej życia. Od tej pory regularnie oddaję krew, bo wiem jakie jest to ważne.

- Ile litrów krwi dotychczas oddałeś?

- Ponad 22 litry, ale w naszej jednostce są funkcjonariusze, którzy mają na swoim koncie ponad 30 litrów oddanej krwi.

- Czy myślałeś o tym, aby być również honorowym dawcą szpiku kostnego?

- Tak, dlatego jestem już zarejestrowany w Bazie Dawców Szpiku Kostnego i przygotowany na ewentualny zabieg. Zachęcam również innych, aby przestali się wahać i stali się potencjalnymi dawcami drugiego życia.

- Co powiedziałbyś tym, którzy się boją oddać krew, albo jeszcze wahają się z decyzją ?

- Powiedziałbym , że satysfakcja z ratowania ludzkiego życia jest tak duża, że nie ma lęku. Nie ma czego się bać, bo to tylko delikatne wkłucie, nawet nie czuć bólu. Badanie jest absolutnie bezpieczne. Oddając krew niczym nie ryzykujemy.

- Czy po oddaniu krwi należy spodziewać się gorszego samopoczucia?

- Nigdy tego nie doświadczyłem, ale trzeba pamiętać, aby dobrze nawodnić organizm, tj. pić dużo wody i spożyć wartościowy posiłek. Przed pobraniem nie należy spożywać alkoholu, a także nie palić papierosów. Po pobraniu krwi wskazane jest odpocząć kilkanaście minut. Dawca otrzymuje czekoladę, aby szybko uzupełnić braki energetyczne, ale nie jest to konieczne, jeśli ktoś nie lubi słodyczy.

- Czy są jakieś negatywne skutki oddawania krwi?

- Nie znam badań, które wskazywałyby negatywne skutki zdrowotne regularnego, wieloletniego oddawania krwi. Powiedziałbym, że raczej widzę dużo korzyści dla zdrowia. Dawca krwi poddawany jest regularnym badaniom, bardziej dba o swój organizm, dietę, kondycję fizyczną, np. Zasłużonym honorowym dawcom krwi przysługuje rabat na wejście na basen, z czego chętnie korzystam.

- Czy każdy może zostać dawcą krwi?

- Każdy zdrowy człowiek. Wykluczone są osoby z przewlekłymi chorobami np. układu krążenia, lub które przechodziły choroby zakaźne takie jak żółtaczka. Czasem mogą dyskwalifikować czasowo, np. zbyt niskie lub wysokie ciśnienie, czy gorączka. Dlatego też przedmiotowa akcja trwa jakiś czas, aby każdy miał szansę zostać "bohaterem".

- Jak zachęciłbyś innych do udziału w akcji "Nasza Krew – Nasza Ojczyzna"?

- Zawsze mówię o tym, żeby zrobić ten pierwszy krok, przełamać się. Świadomość ratowania ludzkiego życia daje ogromna siłę. Kto spróbuje raz i poczuje satysfakcję z pomagania innym zazwyczaj czuje potrzebę realizowania się w takich działaniach. Oddawanie krwi nie uzależnia, ale pomaganie innym owszem.

- Gdzie zdecydowani już elblążanie mogą oddać krew?

R.W.: W Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Olsztynie z Terenowym Oddziałem w Elblągu przy ulicy Bema 80.

Rozmawiała: kpt. Anna Downar, rzecznik prasowy dyrektora Aresztu Śledczego w Elblągu

1
0
oceń tekst 1 głosów 100%