› sport
15:00 / 16.12.2015

Młodzieżowa prognoza na Olsztyn

Młodzieżowa prognoza na Olsztyn

Wielkimi krokami zbliża się najważniejsze wydarzenie w III lidze koszykówki, czyli mecz lidera, a także jedynego niepokonanego jak dotąd zespołu Trójeczki Olsztyn z wiceliderem – żądnym odpłacenia pięknym za nadobne olsztyniakom – Truso theConstruct Elbląg. Nie ma wątpliwości, że niedzielne starcie mocno utoruje którejś drużynie drogę do zajęcia pierwszego miejsca w tabeli. W obozie elblążan panuje bojowa atmosfera, a przedmeczowe zapowiedzi brzmią identycznie: do Olsztyna Truso pojedzie po pełną pulę. Rzecz jasna trudniej to zrobić, niż powiedzieć, ale przykład płynie od strony... kadetów, którzy w minioną niedzielę powrócili z Olsztyna w glorii chwały po zwycięstwie w twierdzy gospodarzy 69 do 52. Czy „dekonstruktorzy” pójdą w ślady swoich młodszych kolegów?

Podopieczni Adama Prusa jechali do warmińsko-mazurskiej stolicy jako zdecydowany faworyt. Nic w tym dziwnego, albowiem w sezonie 2015/2016 we wszystkich meczach zgarnęli komplet zwycięskich laurów, a było tych spotkań 9 i do końca rundy rewanżowej pozostało do odbębnienia już tylko jedno spotkanie. Koszykarscy nastolatkowie z Elbląga w większości spotkań nie mieli żadnych problemów z przechyleniem szali na własną stronę, aż do meczu 9 kolejki. Mecze drużyn z Elbląga i Olsztyna zawsze niosą ze sobą szczególny ładunek sportowych emocji i tworzą specyficzny klimat, w którym każda ze stron próbuje drugiej udowodnić swoją wyższość za wszelką cenę. Podobnie było w rywalizacji kadetów.

Od pierwszego gwizdka elblążanie byli niezwykle skupieni i dzięki Jakubowi Borysewiczowi i kapitanowi Patrykowi Tabaszewskiemu szybko wysforowali się naprzód, jeżeli chodzi zdobywane punkty. W 7 minucie osiągnęli bardzo znaczącą przewagę: 13 do 2. Jednak od tego momentu doszło do zamiany miejsc. Przez ostatnie 180 sekund na tablicy wyników zmieniały się cyfry tylko po stronie olsztynian i było po mozolnie wypracowywanej przewadze. Pierwsza kwarta została jednak w posiadaniu Truso (13:15).

Druga było łudząco podobna do pierwszej, z tą różnicą, że w drugiej odsłonie obie drużyny wymieniały już cios za cios. Podbudowani niezłą końcówką zakończonej chwilę wcześniej części koszykarze Trójeczki nie oddali pola gościom i wciąż dystans pomiędzy rywalami był nieznaczy, choć nieco wzrósł na korzyść przyjezdnych (29:34).

Jednak dopiero to, co zdarzyło się w kwarcie numer 3, ostatecznie pogrążyło gospodarzy. Koncertowa gra? Mało powiedziane. Po przerwie na parkiet wróciła tylko drużyna z Elbląga. Olsztynianie zupełnie stracili wszystkie atuty, które we wcześniejszych fragmentach spotkania przynosiły im wymierne efekty. Do najważniejszych i najcięższych przewin gospodarzy należała przede wszystkim skuteczność. Przez całe 10 minut trzeciej kwarty zawodnicy Trójeczki celnie rzucili do kosza gości tylko raz – w 8 minucie. Przedtem tylko bezradnie człapali za elblążanami, którzy robili w każdej części boiska to, na co mieli ochotę. Fenomenalnie wyglądał współpraca w trójkącie: Tabaszewski – Borysewicz – Wiśniewski, którzy tego dnia łącznie uzbierali dla swojej drużyny 53 punkty! Wynik III części: 2 do 22!

Ostatnią kwartę co prawda wygrali gospodarze, ale przewaga osiągnięta przez kadetów Truso była tak ogromna, że przegrać mogli tylko nie wychodząc na ostatnią partię. Choć gra olsztynian wyglądała niepomiernie lepiej, to wyważona i twarda postawa przyjezdnych na dużo więcej nie pozwoliła. 13 dołożonych punktów przez gości zamknęło spotkanie rezultatem 52 do 69.

Zespół z Olsztyna porażka stawia w bardzo niekomfortowej pozycji przed ostatnią kolejką, a z elblążan czyni mistrza grupy B w Pomorskiej Lidze Koszykówki. Przed graczami Truso zostało już tylko dopełnienie formalności z zespołem De La Salle Gdańsk 20 grudnia o 12:00.

UKS Trójeczka Olsztyn – Truso Elbląg   52:69   [13:15; 16:19; 2:22; 21:13] 

Truso: Myśliwiec, Pettke, Cholewa 2, Kowalczyk 6, Gnusiński, Tabaszewski 24, Skop 2, Górczyński, Borysewicz 14, Szpakowski 2, Twardowski 4, Wiśniewski 15.

Trener: Adam Prus.

 

2
0
oceń tekst 2 głosów 100%