› sport
13:45 / 07.05.2016

Ostatni dwutakt. Truso uchyliło drzwi do II ligi

Ostatni dwutakt. Truso uchyliło drzwi do II ligi

fot. BR / Archiwum Elblag.net

Wczoraj (6 maja) zespół MKS Truso theConstruct Elbląg rozpoczął najważniejszy turniej obecnego sezonu: finał o wejście do II ligi. Na inaugurację zawodów rozgrywanych w Opolu nasi koszykarze zmierzyli się z drużyną gospodarzy, czyli akademikami z Politechniki Opolskiej. Po dramatycznym boju do ostatnich sekund elblążanie zakończyli spotkanie tak, jak 18 poprzednich - zwycięstwem 59:57 i już tylko 80 minut dzieli ich od założonego przed przystąpieniem do tegorocznych rozgrywek celu, czyli awansu, który zapewnią sobie 2 najlepsze ekipy w grupie IV.

Koszykarze trenera Majewskiego przyzwyczaili swoich wielbicieli do efektownych i wysokich wygranych, to w końcu najskuteczniejsza drużyna całej fazy zasadniczej, a należy pamiętać, że w trakcie sezonu wypadł ze składu Jakub Gołębiewski - najlepiej punktujący zawodnik do momentu doznania poważnej kontuzji. Nawet bez niego Truso było bezkonkurencyjne na pomorsko-warmińsko-mazurskim podwórku, a następnie w półfinałowym barażu. W zestawieniu 16 najlepszych teamów III ligi z całej Polski nie ma już jednak "słabeuszy" i dlatego trzeba nastroić się na walkę o każdym metr kwadratowy boiska, jak w meczu z opolanami.

Obie drużyny bardzo chciały wejść w turniej z 2 punktami po pierwszym meczu i dlatego od samego startu na parkiecie trwała nieustająca gonitwa, to z jednej, to z drugiej strony. Niestety to wymuszało sporo błędów, strat, niepewnych decyzji, fauli, ale przede wszystkim niecelnych rzutów, zarówno z dystanu jak i spod kosza. Mimo wszystko lepiej rozpoczęli elblążanie i to od razu od 3:0 dzięki trafieniu Jacka Chojnackiego. Do połowy I kwarty to "dekonstruktorzy" byli o włos przed rywalami i prowadzili 7:5, ale z czasem do głosu coraz wyraźniej zaczęli dochodzić gospodarze i na niespełna minutę przed końcem wygrywali 15:11. Różnicę przed syreną kończącą zniwelował o 3 oczka Kamil Żebrowski i Truso schodziło na pierwszą przerwę z 1 punktem straty do Weegree (15:14).

Druga część zaczęła się od odzyskania utraconego prowadzenia przez graczy Truso, a do kosza trafił dobrze dysponowany tego wieczora Paweł Budziński, który wespół z Jackiem Chojnackim stwarzali największe zagrożenie pod koszem opolskim. Ponownie elblążanie długo utrzymywali minimalną zaliczkę i jeszcze do połowy drugiej części wygrywali 22:20, ale raz jeszcze inicjatywę przejęli akademicy i wyszli na pierwsze poważniejsze prowadzenie 27 do 22. W kolejnych dwóch akcjach swoich umiejętności w rzutach za trzy próbował kapitan Truso Piotr Prokurat, ale piłka nie chciała zmieścić się w obręczy. Przy stanie 31:29 dla gospodarzy trener Majewski poprosił o przerwę. Po powrocie na parkiet z ostatnim atakiem ruszyli zawodnicy z Elbląga i za sprawą celnego rzutu równo z końcem II kwarty Pawła Budzińskiego Truso raz jeszcze osiągnęło nieznaczną przewagę: 32 do 31.

Trzecią partię w całości zdominowali już nasi koszykarze. Szybkie ataki i sporo celnych "trójek" pozwoliło "dekonstruktorom" mocno zbliżyć się do końcowego triumfu. Do duetu Budziński-Chojnacki przyłączył się Jarosław Jakubów i już w 25 minucie Truso prowadziło 44:32! Szalona pogoń gospodarzy na niewiele się zdała, choć z 12 punktów różnicy zeszli do 8 jeszcze przed przerwą i wciąż liczyli się w walce o premierowe zwycięstwo.

Po słabszym początku IV części gości z Elbląga, gospodarze rzucili się do odrabiania strat i najpierw za sprawą Tracza i Pawłowskiego Weegree zbliżyło się do remisu na 4 punkty. W kolejnych akcjach ponownie przewaga elblążan wzrosła po skutecznych rzutach Kamila Pożaryckiego, Piotra Matkiewicza i Pawła Budzińskiego, ale kolejna fala napłynęła ze strony opolan, a konkretnie Daniła Nieżwyckija, który w przeciągu 3 minut zdobył dla swojego zespołu 6 punktów i znowu zrobiło się nerwowo. O czas poprosił szkoleniowiec elbląskiej drużyny. Na niecałe 120 sekund przed końcem meczu było 56:55 dla Truso i szykowała się emocjonująca końcówka. Na 27 sekund przed ostanim gwizdkiem wciąż dzielił obie ekipy tylko 1 punkt, na 10 sekund zaledwie dwa i piłkę w dłoniach mieli gospodarze. Mogli zrobić wszystko, łącznie z pokonaniem niesfornych rywali, ale tak naprawdę popełnili boiskowe przestępstwo i sami stracili piłkę po błędzie kroków Nieżwyckija. Takim akcentem zakończyło się to spotkanie i rezultat nie uległ już zmianie. Truso wygrało z Weegree 59:57 i jeśli dzisiaj pokona Gryf Goleniów, będzie pewne awansu do II ligi koszykówki.

Weegree AZS Politechnika Opole - MKS Truso theConstruct Elbląg  57:59  [15:14; 16:18; 9:16; 17:11]

Truso: Matkiewicz 4, Słowiński, Jędrzejewicz 2, Jakubów 7, Żebrowski 5, Prokurat 3, Budziński 21, Rychlicki, Chojnacki 16, Pożarycki 1.

Trener: Arkadiusz Majewski.

W drugim wczorajszym meczu Gryf Goleniów pokonał pewnie AZS Echo Kielce 71:53. Dzisiaj (7 maja) zwycięzcy pierwszych spotkań zmierzą się ze sobą. Pierwsza piłka o godzinie 15:30.

 

1
0
oceń tekst 1 głosów 100%