› sport
10:30 / 03.09.2016

Ostatni sparing Meblarzy przed Superligą przegrany

Ostatni sparing Meblarzy przed Superligą przegrany

fot. archiwum elblag.net

Po stojącym na bardzo dobrym poziomie meczu, ale jednak przegranym, pilkarze ręczni Meble Wójcik Elbląg zakończyli przygotowania do nowego sezonu 2016/2017. Drużyna Jacka Będzikowskiego udała się wczoraj (2 września) do Szczecina, gdzie za rywala miała dziesiąty zespół poprzednich rozgrywek ligowych w Polsce, czyli Pogoń. Szczecinianie do samego końca ubiegłorocznych rozgrywek bili się o pozostanie w Superlidze. W dwumeczu z Warmią Traveland Olsztyn najpierw przegrali w stolicy województwa warmińsko-mazurskiego, ale w rewanżu przed własną publicznością nie dali najmniejszych szans przeciwnikom i uratowali się przed relegacją.

Dla obu sztabów szkoleniowych była to ostatnia okazja do przetestowania wszystkich elementów i wariantów w grze przed nadchodzącym sezonem. W nieco gorszej sytuacji był jednak trener Będzikowski, który nie mógł skorzystać z usług Damiana Malandego oraz przede wszystkim zmagającego się z poważną kontuzją kolana Kamila Netza. Na miejsce tego ostatniego przybył do zespołu młodzieżowy reprezentant Polski Jakub Moryń i już rzucił pierwszą bramkę dla nowego klubu. Pomimo braków elblążanie pokazali się z dobrej strony na tle renomowanego rywala i do samego właściwie końca stawiali dzielnie opór i walczyli o odwrócenie wyniku w tym meczu. Minimalnie lepszy finisz pozwolił gospodarzom cieszyć się z wygranej, ale szczypiorniści Wójcika mogą z optymizmem oczekiwać przyjazdu płocczan.

Meblarze mieli drobny kłopot na początku rywalizacji z zawiązywaniem składnych i skutecznych ataków oraz zabezpieczaniem własnych tyłów. W tym okresie Pogoń wyglądała na drużynę lepiej zgraną, przez co uwidoczniła się optyczna przewaga gospodarzy, która w niedługim czasie przełożyła się na wynik (5:2). Potem gra się ewidentnie wyrównała, a obie ekipy zaczęły naprzemiennie i regularnie punktować. Najwięcej pozytywnego zamieszania pod bramką rywali elblążanie stwarzali po szybkich zgraniach do dobrze ustawionego na kole Bartosza Janiszewskiego, który w większości przypadków wiedział dokładnie, co należy zrobić z otrzymanym podaniem. Szczecinianie próbowali niejednokrotnie zażegnać niebezpieczeństwo w tej strefie, ale najczęściej dopuszczali się przewinien, po których sędziowie wskazywali na 7 metr. Niestety Meblarze z rzutów karnych rzucali w kratkę. Coraz lepsza dyspozycja gości znamionowała zaciętą drugą połowę, lecz pierwszą z czterema bramkami przewagi wygrali piłkarze Pogoni (14 do 10). O takim rezultacie przesądziła lepsza dyspozycja na początku starcia i szybko uzyskana przewaga.

Wejście w drugą część spotkania elblążanie mieli imponujące. Trzy bramki z rzędu pozwoliły prawie doprowadzić do wyrównania (14:13). Jednak, co tak efektowanie sie rozpoczeło, szybko spowszedniało i mecz powrócił na swoje tory. Znowu przewagę zyskali szczecinianie, a wiodącą postacią wśród zawodników gospodarzy był Kirył Kniaziev, który łącznie trafił do elbląskiej siatki 8 razy. Tempa nie zwalniał równiez Janiszewski i także on zakonczył 60 minut z takim strzeleckim dorobkiem. Po okresie przejściowym, kiedy obydwie ekipy wymieniały się ciosami, w końcu Meblarze osiągnęli upragniony remis (19:19) po celnym rzucie Malczewskiego. Mecz ponownie mógł nabrać rumieńców, jednakże na kilka kolejnych minut podopieczni Jacka Będzikowskiego zupełnie zapomnieli o obronie, czego konsekwencją były trzy stracone bramki bez odpowiedzi ze strony przyjezdnych. To zaważyło na końcówce meczu, w której goście próbowali nadrabiać wynik, ale ostatecznie udało im się tylko nieznacznie zniwelować stratę i Pogoń zwyciężyła na własnym parkiecie 26:24. Trzeba jednak uznać występ naszych szczypiornistów za bardzo przyzwoity.

Sandra SPA Pogoń Szczecin - Meble Wójcik Elbląg 26:24 [14:10]

MWE: Ram, Dudek, Fiodor - Malczewski 1, Dorsz 1, Paweł Adamczak, Janiszewski 8, Szopa 5, Nowakowski, Olszewski, Piotr Adamczak 3, Kupiec 2, Moryń 1, Żółtak 1, Tórz 2.

Trener: Jacek Będzikowski.

Przed Meblarzami juz 9 wrzesnia otwarcie premierowego sezonu w Superlidze mezczyzn. Jako pierwsi umiejetnosci szczypiornistów Jacka Bedzikowskiego sprawdza wicemistrzowie Polski Orlen Wisla Plock. Poczatek zawodów w hali HSW (al. Grunwaldzka 135) o godzinie 18:30.

 

2
0
oceń tekst 2 głosów 100%