› inwestycje miejskie
11:00 / 07.06.2016

Ostry sprzeciw w sprawie połączenia miejskich szpitali

Ostry sprzeciw w sprawie połączenia miejskich szpitali

fot. Bartłomiej Ryś

Na dzisiaj (wtorek 7 czerwca) zaplanowano nadzwyczajne posiedzenie Rady Miejskiej. Tematem odrębnego spotkania Radnych będzie sprawa połączenia dwóch szpitali: Szpitala Miejskiego im. Jana Pawła II (ul. Żeromskiego) oraz Elbląskiego Szpitala Specjalistycznego (ul. Komeńskiego). Według Prezydenta Miasta oraz zespołu ds. optymalizacji funkcjonowania szpitali to jedyne wyjście z poważnych tarapatów i uratowanie placówek. Nie wszystko jednak w tym planie spodobało się stowarzyszeniu Elblążanie Razem, które będzie apelowało o zawetowanie uchwały dającej zielone światło dla tego pomysłu. Dlaczego?

Liczby nie kłamią?

Liczby być może nie, ale ktoś najwyraźniej dopuszcza się przeinaczania faktów. Według informacji uzyskanych przez stowarzyszenie od dyrekcji Szpitala Miejskiego dług nie wynosi ponad 40 milionów złotych, lecz "jedynie" 21 milionów. Ta kwota dotyczyła lat 2000-2015, co oznacza, że rocznie szpital tracił na swojej działalności 1,4 mln złotych. Dla stowarzyszenia to znak, że ktoś umyślnie manipuluje liczbami. Te 21 milionów długu to nie tylko dług szpitala, ale podlegających pod niego sprywatyzowanych jednostek. Członkowie Elblążan Razem pytają zatem, dlaczego całym długiem obciążono szpital?

Niegospodarność?

Projekt fuzji szpitali zakłada przenoszenie różnych oddziałów z jednego miejsca na drugie. Plan zakłada między innymi przeniesienie oddziału ginekologiczno-położniczego, który został w pełni wyremontowany i wyposażony z Funduszy Norweskich za łączną sumę 7 milionów złotych (w tym wkład miasta). Przeniesienie, co oczywiste, wygeneruje dodatkowe koszty. Podejmowanie takich decyzji - zdaniem stowarzyszenia - bez odpowiedniego audytu trąca o niegospodarność. Skąd wziąć na to pieniądze?

Środki unijne to źródło niepewne?

Elblążanie Razem nie są tak samo pewni, jak Prezydent, że uda się pozyskać 40 mln zł z Unii Europejskiej, które miałyby pokryć wydatki związane z połączeniem. Podstwowe pytanie w tym momencie, które należy sobie zadać brzmi: co stanie się w sytuacji, gdy środków unijnych nie uda się pozyskać?

EOK i CSB ważniejsze niż zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców?

Obywatele - niezależnie od sytuacji materialnej - muszą mieć zapewniony dostęp do świadczeń zdrowotnych. Władze publiczne muszą to zapewnić mieszkańcom, tak stanowi 68 artykuł Konstytucji RP. Stowarzyszenie apeluje o rozsądek przy wydatkowaniu funduszy na różne cele. Przykładem jest finansowanie chociażby Elbląskiej Orkiestry Kameralnej, która otrzyma ponad milion złotych w 2016 roku, oraz Centrum Sportowo-Biznesowego (sic!), któremu w budżecie zapisano ponad 5 milionów. Członkowie Elblążan Razem nie sugerują, że pieniądze się tym organom nie należą, ale są sprawny ważne i ważniejsze.

Stowarzyszenie skieruje swoje pismo do Radnych na dzisiejszej sesji, aby powstrzymać połączenie dopóki plan fuzji nie zostanie sporządzony w sposób jasny i profesjonalny, ale przede wszystkim poparty rzetelnym audytem.

 

2
0
oceń tekst 2 głosów 100%