› sport
20:14 / 14.07.2015

Paweł Piceluk o stabilizacji w Olimpii, Drwęcy, ofercie z Olsztyna

Paweł Piceluk o stabilizacji w Olimpii, Drwęcy, ofercie z Olsztyna

Przechodząc do Olimpii Elbląg, wychowanek Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie został bohaterem największego hitu transferowego na Warmii i Mazurach. Król strzelców III ligi w specjalnym wywiadzie opowiedział na temat kulis tych przenosin, oczekiwaniach czy odrzuconej propozycji Stomilu Olsztyn. Zapraszamy do lektury.

W trzeciej lidze zdobyłeś 95 bramek

Do stówki jeszcze trochę brakuje

Jako strzelec wyborowy bardziej upodobałeś sobie III ligę. Na tym poziomie wzbudzasz strach w bramkarzach.

To chyba wynika z tego, że w drugiej lidze grałem nie jako napastnik, tylko jako skrzydłowy. Pracowałem w Warcie Poznań na Grzegorza Rasiaka czy Piotra Reissa. Ich nie można było posadzić na ławce rezerwowych, więc trener zdecydował abym na tej pozycji grał w składzie zespołu z Poznania. W trzeciej lidze grałem na swojej nominalnej pozycji, więc strzelałem bramki.

Oprócz tego nie mogłeś w większości pokazywać swego talentu, ponieważ niezbyt często wychodziłeś w pierwszym składzie niektórych klubów.

W Stomilu Olsztyn grałem często w pierwszej jedenastce, zdobywałem bramki dla olsztynian. Jednak tak się ta piłkarska rzeczywistość zmieniała, że wróciłem do Poznania, z racji tego, że miałem tam jeszcze ważny kontrakt. Oprócz tego w swoich poprzednich klubach natrafiałem na zbyt silną konkurencję.

Paweł Piceluk w Lechu Rypin był najlepszym strzelcem

W Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie byłeś niekwestionowaną gwiazdą. Ciągnąłeś ten zespół zdobywając bramkę za bramką. Klub tak łatwo z ciebie zrezygnował?

Skończył mi się kontrakt z klubem. Olimpia była jednak najbardziej konkretna, przedstawiła mi klarowną wizję co do mojej osoby. Mimo ofert z wyższej ligi, zdecydowałem się na transfer do Olimpii. Nawet były zapytania z Olsztyna jednak nie zdecydowałam się na tę opcję. Mam żonę i dziecko więc potrzebowałem stabilizacji. W tej sytuacji nie myślałem o wojażach. Elbląg ma największe szansę na to by piąć się na wyższy poziom sportowy. Chcę jeszcze coś osiągnąć w piłce. Trener Adam Boros mówił mi, że oczekuje ode mnie przede wszystkim skuteczności.

Drwęca nie była dla ciebie w takiej sytuacji najlepszym wyborem?

W tym klubie zostało z poprzedniego składu tylko 6 zawodników. Tam jest budowany zupełnie nowy zespół. Zanim to zaskoczy to wydaje mi się będzie już za późno na walkę w lidze. Na dodatek brakowało zawodnika, który by trochę wsparł mnie w strzelaniu bramek. W ligowej rywalizacji jeszcze Olimpia i Zambrów ogrywały nas większym doświadczeniem.

Wydaje mi się, że nie chciałeś tego wszystkiego trzymać na własnych barkach.

Łatwiej jest osiągnąć sukces gdy zespół jest stabilny a nie gdy najpierw trzeba go stworzyć.

Przez chwilę byłeś na testach w Arce Gdynia.

Mimo tego nie otrzymałem od Arki konkretnej propozycji.

Wówczas były już sygnały z Olimpii?

Otrzymywałem w trakcie poprzedniego sezonu sygnały od prezesa Romanowicza. Transfery lubią ciszę. To sprawiło, że jestem w Olimpii.

Twój transfer do Stomilu był dla ciebie awansem

Stomil chciał mnie dużo wcześniej zanim trafiłem do tego zespołu, dyrektor Biedrzycki obserwował moje występy. Nawet kiedy grałem w Lechu Rypin to były sygnały bym przeszedł do olsztynian. Wybrałem jednak ofertę Warty Poznań.

Od złotych bramek do niesnasek

Gdy trafiłem do Stomilu to w tym klubie były oczekiwania, że przyjdzie wielki napastnik, ze znanym nazwiskiem. Mimo tego zarząd zaufał chłopakowi z okolic. Okazało się, że niektóre moje zachowania nie były odpowiednio interpretowane. Tę historię zostawię bez komentarza.

Jesteś wrażliwy na krytykę?

Staram się zachować spokój jednak to jest sport i są emocje.

Czy osoba Jakuba Bojasa, którego znasz z Lecha Rypin, miała wpływ na twój transfer.

Tym się nie sugerowałem. Olimpia była najbardziej zdeterminowana. Dobrze wyglądała współpraca z Kubą w tamtym klubie. To będzie duży plus dla trenera Adma Borosa. Graliśmy razem, więc to kwestia tylko przypomnienia schematów.

Słyszałem, że skończyłeś studia

Tak, napisałem pracę magisterską na kierunku wychowanie fizyczne. Chcę wiązać przyszłość ze sportem. To najbardziej lubię.

źródło: Lech Rypin

7
1
oceń tekst 8 głosów 88%