13:26 / 21.06.2016

PiS naciskał na debatę. Efekty rozmów? Brak (zapis live)

PiS naciskał na debatę. Efekty rozmów? Brak (zapis live)

fot. Bartłomiej Ryś

Trudno nie odnieść wrażenia, że w przypadku przepychanek słownych nt. połączenia szpitali wcale nie chodzi o... połączenie szpitali. Wczorajsza, prawie trzygodzinna debata, jak słusznie zauważyli dziennikarze, nie wniosła nic nowego. Jedynie Prawo i Sprawiedliwość zostało uszczęśliwione, bo to właśnie na wniosek Radnych z tej opcji, debata w ogóle miała miejsce.

Szybko przypomnijmy: Szpital Miejski im. Jana Pawła II bankrutuje. Jeżeli miasto nie podejmie jakichkolwiek kroków, placówka zapewne przestanie istnieć. Długi idą już w miliony a, jak zaznaczył Mirosław Gorbaczewski, p.o. dyrektora Szpitala Miejskiego i jednocześnie dyrektor Elbląskiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Komeńskiego, główna księgowa ma już pełną teczkę sądowych wezwań do zapłaty. Nie ma dnia, aby pocztą nie przychodziły kolejne. Szpital nie tylko traci wiarygodność, ale jeżeli nie zacznie spłacać długów, to wkrótce na jego mienie „siądzie” komornik.

Prezydent Wróblewski wraz z powołanym zespołem przeprowadził gruntowną analizę tego, jak połączyć obie placówki. Dziennikarzom i Radnym przedstawił prawie 50-stronicowy dokument, w którym dokładnie przedstawił swój plan, jego efekty, wady i zalety. O tym wszystkim informowaliśmy już wielokrotnie na swoich łamach.

Dokument, co stało się już pewną normą, ale i kaprysem, nie został przyjęty przez Radnych PiS. Jak zwykle zarzucili oni Prezydentowi, że nie odbyła się żadna debata w tej sprawie, a dokumenty zawierają szereg nieprawidłowości, brakuje wyjaśnień pewnych kwestii. Wróblewski przystał na ich propozycję, czego efektem była wczorajsza (20.06) otwarta debata, trwająca prawie trzy godziny. Jej zapis można zobaczyć poniżej – transmitowaliśmy ją na żywo.

Na początku ponownie plan połączenia szpitali zaprezentował tym razem Artur Zieliński, sekretarz miasta. Przez przeszło godzinę Radni, dziennikarze i pracownicy placówek słuchali o tym, co już doskonale wiedzą. Później wystąpiła Jolanta Sobierańska-Grenda w roli eksperta (aktualnie jest dyrektorem departamentu zdrowia w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim). Mówiąc krótko – ona też popierała pomysł łączenia szpitali i nakłaniała do tego, aby jak najszybciej się to odbyło.

Głos zabrał Marek Pruszak, przewodniczący Rady Miejskiej, który odczytał list grupy lekarzy ze Szpitala Miejskiego. Na pytania dyrektora Gorbaczewskiego kto się pod nim podpisał, nie był w stanie odpowiedzieć.

Przedstawiciele Urzędu Miasta nie byli również w stanie odpowiedzieć na pytania Roberta Grabowskiego ze stowarzyszenia Elblążanie Razem – dopytywał on o to, kto jest odpowiedzialny za obecną sytuację finansową szpitala. Najwidoczniej błędy przeszłości są dziś... nieważne?

Głos zabrała również Halina Sałata, Ryszard Klim, pracownica jednego ze szpitali. Dyrektor Gorbaczewski odpowiadał na wszystkie pytania i wątpliwości. Kto najlepiej podsumował całą debatę, która tak naprawdę nic nowego nie wniosła? Radny Wojciech Rudnicki:

Nie znam się na zarządzaniu służbą zdrowia. Nie odważę się jako radny decydować o tym, gdzie jaki oddział ma być. Od tego są ludzie, którzy mają odpowiednie kompetencje. Za dwa dni czeka nas ciężka decyzja, ale ja powiem za siebie: będę głosował za połączeniem szpitali.
 

5
0
oceń tekst 5 głosów 100%