› sport
20:20 / 14.10.2013

Police nie były szczęśliwe dla siatkarek Orła

Police nie były szczęśliwe dla siatkarek Orła

fot. Konrad Kosacz/elblag.net

Drugoligowe siatkarki Orła początku sezonu nie mogą uznać za udany. W miniony weekend rozegrały 3 i 4 kolejkę, na wyjeździe w Policach gdzie zmierzyły się z Chemikiem i SMS-em. Obu tych spotkań patrząc na końcowe rezultaty nie mogą zaliczyć do udanych, ponieważ odniosły dwie porażki i dodatkowo straciły na jakiś czas główny mózg zespołu.

Porażka z kontuzją

Pierwszy mecz elblążanki rozegrały w sobotę w godzinach popołudniowych. Najlepiej ich gra wyglądała w pierwszym secie, kiedy to miały najmocniejszy skład pod siatką. Przez większą część seta to rywalki prowadziły, a Orzeł gonił wynik, czasem doprowadzając do remisu. Brakowało jednak przyjęcia zagrywki. Niestety w jednej z akcji skręcenia kostki doznała rozgrywająca Korczak. Jej nieobecność mocno wpłynęła na poczynania drużyny z Elbląga. Zabrakło wiary i pomysłu na grę, co rywalki wykorzystały wygrywając partię do 22. O drugim secie Orzeł najlepiej będzie jak zapomni. Przegrał go do 8, co nawet w żeńskiej siatkówce rzadko się trafia. Nie wychodziło kompletnie nic, żaden element nie działał dobrze. Trener co chwilę dokonywał zmian, szukając odpowiedniego ustawienia i ratunku. W ostatnim secie elblążanki zagrały nieco lepiej, jednak to rywalki podbudowane wygraną w drugiej partii niesione dobrym nastrojem w swoich szeregach wygrały także tego seta, tym razem do 18 i cały mecz 3:0.

PSPS Chemik Police - E. Leclerc Orzeł Elbląg 3:0 (25:22, 25:8, 25:18)

Chemik: Matusz, Sowa, Oleksy, Kazaniecka, Sadowska, Warzecha, Babczyńska (l) oraz Karpicz, Boguszewska, Jarosławska

Orzeł: Korczak, Miklasińska, Białczak, Szostak, Goździewicz, Frąszczak, Tchórzewska (l) oraz Fota (l), Jabłońska, Bąk, Cupisz

Stare siatkarskie porzekadło...

Porażka w pierwszym meczu nie mogła trenera cieszyć. Nie tak sobie wyobrażał ten wyjazd do Polic. Jednak do drugiego pojedynku jego drużyna oprócz nieobecności Korczak, przystąpiła z brakiem libero Tchórzewskiej, która narzekała na mocny ból pleców. Do końca sezonu jeszcze wiele spotkań, więc Andrzej Jewniewicz nie chciał ryzykować głębszej kontuzji.

Mimo tych braków Orzeł pokazał, że nie można na tą drużyną stawiać przed spotkaniem grubej czarnej kreski. Zawodniczki podeszły zmotywowane i z chęcią osiągnięcia dobrego wyniku. Od początku grały równo, w przeciwieństwie do rywalek, dzięki czemu wygrały pierwszego seta do 16. W drugiej partii mecz się wyrównał, jednak to elblążanki w końcówce zachowały więcej zimnej krwi i również były lepsze, do 23. Spoglądając na grę Orła w trzeciej partii i nastroje w zespole można było odnieść wrażenie, że będzie 3:0, ale siatkówka po raz kolejny pokazała, że jest sportem nieobliczalnym. Mimo prowadzenia w końcówce seta, gospodynie wyrównały i wygrały partię na przewagi do 26. Ten set nieco podłamał elblążanki, które by myśleć o wygranej za 3 punkty musiały wygrać kolejną część meczu. Tak się jednak nie stało, znów minimalnie SMS wygrał (do 23) i o wszystkim miał decydować tie break. Mimo prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej różnicą dwóch oczek, z końcowego zwycięstwa w meczu cieszyły się gospodynie.

SMS Police - Orzeł Elbląg 3:2 (16:25, 23:25, 28:26, 25:23, 15:12)

SMS: Bartkiewicz, Tymosiewicz, Wiązowska, Wojtanek, Oktaba, Jakóbiak, Elko (l) oraz Abramajtys, Antosiak, Wachel, Karsztun, Chmielnicka

Orzeł: Bąk, Miklasińska, Białczak, Szostak, Goździewicz, Frąszczak, Fota (l), Jabłońska, Cupisz, Korzeniewska. Najbliższe spotkanie Orzeł Elbląg rozegra przed swoimi fanami, 19 października w hali przy Gimnazjum nr 9 na Browarnej. Po drugiej stronie siatki stanie jeden z najlepszych zespołów w II lidze, Joker Świecie.

Najbliższe spotkanie Orzeł Elbląg rozegra przed swoimi fanami, 19 października w hali przy Gimnazjum nr 9 na Browarnej. Po drugiej stronie siatki stanie jeden z najlepszych zespołów w II lidze, Joker Świecie.

1
1
oceń tekst 2 głosów 50%