› sylwetki
08:22 / 31.10.2012

Przede wszystkim - Chcieć żyć - spotkanie z Alfredem Paruszewskim w Kawiarence Clio

Przede wszystkim - Chcieć żyć - spotkanie z Alfredem Paruszewskim w Kawiarence Clio

fot. Konrad Kosacz

We wtorkowe popołudnie (30 października) w Muzeum, odbyło się kolejne spotkanie w Kawiarence Historycznej Clio. Było to spotkanie z autorem książki  p. Alfredem Janem Paruszewskim pod tytułem  „Niewolnik pod żaglami.” 

 
Książka Alfreda Paruszewskiego to wycinek z jego biografii. W czasie wojny, od marca 1943 roku do maja 1945r. przebywał na przymusowych robotach w Elblągu i okolicach. Jak wspomina wydawca książki, pani Marzenna Bracka-Kondracka: książka pierwotnie obejmowała tylko okres prac przymusowych. Na prośbę autora została uzupełniona o okres dwudziestolecia wojennego i genezę jego zamiłowania do żeglugi. Opowiada o młodych latach, kiedy postanowił nie kontynuować nauki w gimnazjum i iść w ślady swego ojca i braci pracując na barkach, na Wiśle. Autor wspomina: kiedyś w okolicach Modlina, na barce płynącemu za nami kapitanowi pasażerskiego statku parowego w odpowiedzi na jego sygnały, aby go przepuścić, pokazałem gdzie się zgina ręka w łokciu. Z bratem postawiliśmy na masztach wszystkie żagle i tak, aż do wysokości Cytadeli w Warszawie, uciekaliśmy przed znacznie większym przeciwnikiem.  W ostateczności obsypany brawami i słowami uznania kapitana – Brawo młody człowieku! – postanowiłem: Śmierć frajerom! Nie pójdę do gimnazjum, zostaję na barce!

 
Alfred Paruszewski jest osoba bardzo pogodną, choć większa część jego wspomnień mówi o wielkich trudach, jakie przeszedł pracując na barce szypra Wulfa z Tolkmicka. Choć był często bity i głodny, to zachowywał wciąż radość życia. W jednym ze wspomnień opowiada, jak dopływając do pierwszego mostu kolejowego w Królewcu, często ryzykował. By zatrzymać pędzącą barkę, musiał zeskoczyć na nadbrzeże, aby linami przymocować ją do słupków. Za swój spryt został nagrodzony przez przypadkowych przechodniów brawami. Wulf, jego pracodawca wtedy zawołał do ludzi: „Co robicie? On jest Polakiem!” – Na co usłyszał od elegancko ubranego pana, ku uciesze widowni: „A ty jesteś garbaty!” 

 
 
Podczas prac związanych z przygotowaniem albumu z fotografiami elblążan, pan Alfred przyniósł do muzeum oprócz zdjęć także maszynopis swoich wspomnień z tego okresu. To jego wnuczka, której opowiadał często swoje historie, namówiła go do ich spisania. Maszynopis był o tyle ciekawy, że oprócz suchych, chronologicznych faktów zawiera liczne dialogi. Dialogi są błyskotliwe, z humorem, nierzadko wzruszają. Wspomnienia napisane są w formie opowiadania, niczym gotowy scenariusz filmowy. Paruszewski spisując wspomnienia wykazał się niezwykłym talentem literackim i pamięcią do dialogów. Książka jest także bardzo ważnym i cennym dokumentem,  o charakterze źródła historycznego, z umiejętnie przedstawionymi szczegółami. W ciekawy sposób ilustruje życie marynarzy śródlądowych, ich losy w czasie okupacji i życie portowe na Zalewie Wiślanym. 
 
Trudno jest przytoczyć wszystkie historie, które na spotkaniu opowiedział p. Alfred Paruszewski. Wyżej wymienione i wiele innych zawarte są w jego książce. Pan Alfred dziś ma 89 lat, nadal doskonale pamięta szczegóły z dawnych lat. Jest pełen życia. Na pytanie o tak dobrą kondycję odpowiedział: należy nie jeść na siłę, nie przepracowywać się, nosić luźne buty, a przede wszystkim CHCIEĆ ŻYĆ.
 
Książka Alfreda Jana Paruszewskiego pt. „Niewolnik pod żaglami” pod redakcją Marzenny Brackiej-Kondrackiej, opr. Lech Brywczyński, Wydana przez Wydawnictwo URAN jest do nabycia m.in. w Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu oraz w siedzibie Wydawnictwa Uran przy ulicy Giermków 5. Zapraszamy.
8
0
oceń tekst 8 głosów 100%