› wywiady
06:50 / 06.03.2017

Rozmowa z Szymonem Nehringiem, finalistą Konkursu Chopinowskiego

Rozmowa z Szymonem Nehringiem, finalistą Konkursu Chopinowskiego

fot. archiuwm Elblag.net

Szymon Nehring po raz drugi przyjechał do Elbląga. Tym razem po raz pierwszy publicznie wykonał I koncert fortepianowy C-dur op.15 Ludwiga van Beethovena. Specjalnie Elblagowi.net  udzielił wywiadu. Zdolny młody pianista zdradza jacy kompozytorzy go zawojowali i co robi w czasie wolnym od muzyki.

Grażyna Wosińska: Jak przebiega współpraca z Elbląską Orkiestrą Kameralną?

Szymon Nehring: Teraz jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, ponieważ to bardzo trudny koncert dla orkiestry, jak i dla pianisty, jak wszystkie koncerty Beethovena. Orkiestra gra razem, brzmienie jest melodyczne, tam gdzie instrumenty dęte powinny być na wierzchu, są. Jest bardzo dobrze przygotowana.

Jakie emocje towarzyszą panu podczas przygotowywania koncertu Beethovena?

W tej muzyce dobrze się odnajduję. Trzeba włożyć dużo umysłowej pracy, która bardzo się liczy i to co się zrobi wcześniej przed koncertem. Opracowanie każdego detalu, każdej barwy, dynamiki jest istotne. Emocje oczywiście też są, ale inaczej się wyrażają niż u Chopina, na tyle ile dany detal jest wypracowany. U Chopina jest miejsce na spontaniczność. Natomiast przy Beethovenie jest zupełnie nowy wymiar pracy, cieszę się, że mogę wszechstronnie się rozwijać. Sprawia mi to wielką radość. W Elblągu będę pierwszy raz w życiu grał ten koncert.

Jaki jeszcze kompozytor oprócz Chopina i Beethovena zawładnął Panem?

Myślę, że Rachmaninow. Emocjonalnie i życiowo taki ludzki kompozytor. Ta muzyka do mnie przemawia, tak samo jak Beethoven, stuprocentowo humanistyczna w emocjach, bardzo dobrze do mnie trafia. Ich muzyka ma pierwiastek wspólny ze mną.

Co zapamięta Pan z Elbląga? Z czym będzie się Panu kojarzył?

Zrobiłem sobie dłuższy spacer po Starówce, już poprzednim razem gdy byłem tutaj. Bardzo mi się podobało, nie sama Starówka, bo każda wygląda podobnie, miałem specyficzne samopoczucie gdy chodziłem w środku dnia. Wieczorem może być niebezpiecznie, jak zauważyłem (śmiech), zwłaszcza, że bywam w te dni gdy życie nocne jest rozwinięte. W ciągu dnia przyjemnie się tutaj czuję, małe spokojne miasto, gdzie można się zrelaksować, wyciszyć, bez biegu takiego, który jest w większych miastach. Mnie często on towarzyszy, wiadomo, że mam kalendarz bardzo wypełniony.

Jeśli już znajdzie Pan czas na chwilę wytchnienia, to czym Pan się zajmuje, co Pana pochłania?

Dużo podróżuję. W tym czasie nie słucham muzyki, ale czytam. Ostatnio dużo Marka Hłaski, chyba prawie wszystkie jego książki przeczytałem. „Pierwszy krok w chmurach” niesamowita. Fascynuje mnie przemiana mężczyzny z proletariusza w człowieka, który się orientuje na czym polega ten system polityczny. Hłasko pokazuje realia Polski komunistycznej, czyli z tej niedalekiej przeszłości, która bardzo mnie interesuje. Te czasy zostawiły ogromne piętno, w mentalności Polaków, Pani pewnie lepiej wie o tym niż ja. Marek Hłasko świetnie ujmuje realia tamtych czasów. Ponadto lubię ten typ pisania. Innym ulubionym pisarzem jest Steinbeck.

Dziękuję bardzo za rozmowę                                                                     Rozmawiała: Grażyna Wosińska


Szymon Nehring: to finalista XVII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina, który obecnie kończy studia na Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Otrzymuje wiele zaproszeń koncertowych z Polski i z zagranicy. Jego debiutancka płyta „Chopin, Szymanowski, Mykietyn”, została wyróżniona nagrodą Fryderyka 2016. Nagrał kolejne trzy płyty CD. Po koniec listopada 2016 roku ukazała się jedna z nich z Koncertami fortepianowymi Chopina, które artysta nagrał razem z orkiestrą Sinfonietta Cracovia pod batutą dyrektora orkiestry Jurka Dybała oraz Maestro Krzysztofa Pendereckiego.

 

1
0
oceń tekst 1 głosów 100%