› inwestycje drogowe
15:30 / 23.03.2017

"Siódemka" na półmetku. Październik 2018 roku niezagrożony

fot. archiwum elblag.net

Droga ekspresowa S7 ma być po ukończeniu jedną z najważniejszych nitek łączących południe z północą Polski. Licząca ponad 700 kilometrów trasa to jedna z największych inwestycji drogowych, ale także jedna z najbardziej skomplikowanych. Budowa idzie jednak bardzo sprawnie, czego potwierdzeniem są oddawane przed czasem do użytku kolejne odcinki, jak choćby ten pomiędzy Miłomłynem a Ostródą Północ. Jednym z najważniejszych będzie z pewnością ten prowadzący z Gdańska do Elbląga, który ma być oddany do użytku zgodnie z planem w październiku 2018 roku. Jak wynika z raportu trojmiasto.wyborcza.pl - budowlańcy są już na półmetku robót i nic nie wskazuje na to, żeby miało się coś zmienić.

Inwestycja pomiędzy południową obwodnicą Gdańska a Elblągiem (40 km) obejmuje dwa zadania: trasę Koszwały - Nowy Dwór Gdański (realizowaną przez firmę Metrostav) oraz Nowy Dwór Gdański - Kazimierzowo koło Elbląga (realizowaną przez firmę Budimex). Koszt całej operacji budowy obu odcinków ma wynieść 3,75 miliarda złotych, z czego ponad 2 miliardy pozyskano z Unii Europejskiej - z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

We wrześniu 2016 roku dyrektor kontraktu w Budimexie informował, że stopień zaawansowania prac wynosi 32% i jest duża szansa, że uda się oddać odcinek szybciej, niż prognozowano. W obu kierunkach powstaną dwupasmowe jezdnie (choć była propozycja jezdni trzypasmowych) z poboczami i barierkami ochronnymi. Budowa obejmie również mosty nad Wisłą oraz Nogatem - dwa w Kiezmarku i jeden w Jazowej. Lekka zima sprawiła, że polska i czeska firma nie były zmuszone do długotrwałych przerw i są spokojne o termin ukończenia prac. Budimex wykonał już 56% wszystkich robót, a Metrostav również pozostaje w zgodzie z harmonogramem, pomimo tego, iż ma dużo trudniejsze zadanie do wykonania z powodu budowy mostów.

Podmokły teren Żuław sprawił, że najistotniejszym elementem było utwardzenie terenu, które odbywało się poprzez wbijanie w ziemię długich na kilkanaście metrów pali odpowiedzialnych za utrzymanie całej konstrukcji. Na wzmocnionych fragmentach rozpoczęto już budowę nasypów, ale nadal wiele z nich wymaga wzmocnienia.

W najbliższym czasie kierowców poruszających się między Elblągiem a Gdańskiem nadal czekają spore utrudnienia, ale w ostateczności wszystkie prace mają doprowadzić do rozładowania natężenia ruchu oraz znacznie zmniejszyć ilość niebezpiecznych zdarzeń z udziałem kierowców.

 

3
0
oceń tekst 3 głosów 100%