Trwa śledztwo. Czy śmierć 30-lata to tragiczny wypadek?
fot. Bartłomiej Ryś
Przypominamy, o tragicznym zdarzeniu w jednym z mieszkań na ulicy Mickiewicza. Tam sąsiedzi znaleźli nieżyjącego 30-latka. Mężczyzna mieszkał sam, a sąsiadów zaniepokoiła lejąca się woda z kranów. W łazience leżało ciało z raną ciętą ręki. Co było przyczyną tej zagadkowej śmierci?
Jak wstępnie ustalili policjanci mężczyzna najprawdopodobniej wieczorem wrócił z jednej z dyskotek, wpadł na szybę w drzwiach pokojowych i wbił sobie fragment szkła w rękę. Najprawdopodobniej wykrwawił się. Obecny na miejscu prokurator zarządził sekcje zwłok.
Wiele wskazuje na to, że śmierć mężczyzyny to niestety tragiczny wypadek. Bez udziału osób trzecich.
- Należy ustalić dokładną przyczynę wypadku. Badamy, czy w zdarzeniu nie uczestniczyły osoby trzecie. Chociaż najprawdopodobniej był to nieszczęśliwy wypadek to policja musi wziąć pod uwagę różne możliwości - informuje mł. asp. Krzysztof Nowacki oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.
Powiązane artykuły
Tragedia w święta. 30-latek nie żyje
26.12.2013
Dziś doszło do tragicznego zdarzenia w jednym z mieszkań na ulicy Mickiewicza w Elblągu. Tam sąsiedzi znaleźli nieżyjącego 30-latka. Mężczyzna mieszkał sam, a...