› bieżące
06:30 / 25.04.2013

Tu elblążanie lubią podrzucać śmieci

Tu elblążanie lubią podrzucać śmieci

fot. Konrad Kosacz / elblag.net

Elbląg słynie z parków rekreacyjnych i terenów zielonych, gdzie można wypocząć nie wyjeżdżając z miasta. Wszystko pięknie, ładnie, ale gdyby się im bliżej przyjrzeć, można zobaczyć coś, czego oko jednak oglądać by nie chciało. Mam na myśli te wstydliwe miejsca, które są niby zielone, a jednak nie do końca...

W okresie wiosny i lata wiele mieszkańców naszego miasta wybiera tereny ogrodów działkowych na miejsca spacerów i tras rowerowych. Spokój, cisza zachęca do tego, by oderwać się od przytłaczających odgłosów ulicy. Centrum Elbląga - ulica Działkowa. Polna droga prowadząca wzdłuż działek aż pod Górę Chrobrego. Idealna trasa na spacer. W ich pobliżu znajduje się staw i zagajnik – ostoja wodnych kaczek i tych, którzy w pogoni „za potrzebą”, uczynili sobie z tego miejsca szalet. Jednak nie to stanowi największy problem. Z odchodami natura sobie poradzi, niekoniecznie zaś z dzikim wysypiskiem śmieci, które się tam od lat tworzy. Porozrzucane plastikowe butelki, foliowe torebki, gazety, opakowania po produktach spożywczych, a nawet damskie buty wyłaniają się spod zniszczonej zieleni. Sądząc po ich ilości, śmiało można powiedzieć, że szybciej tam wyrośnie wysypisko, niż nowa roślinność.

O to, kto odpowiada za taki stan rzeczy zapytaliśmy Urząd Miejski w Elblągu

- Wyżej opisany obszar ma dwóch właścicieli - mówi Łukasz Mierzejewski z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu. Za działkę nr 153 odpowiada Miasto Elbląg, zaś za działkę 155 prywatny właściciel. W najbliższym czasie pracownik Departamentu Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji wykona oględziny tego miejsca i podejmie wszelkie czynności zmierzające ku temu, by teren działki należący do miasta uprzątnąć - zapewnia Łukasz Mierzejewski. Jak nakazuje święte prawo własności, my jako Urząd Miasta nie możemy ingerować w to, co znajduje się na terenie prywatnym. To już zadanie Straży Miejskiej w Elblągu.

Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, że tego typu wysypiska powodują skażenie gleby i wody. Padający deszcz na niezabezpieczone składowisko, przenosi do gleby a następnie do wód różnego rodzaju trucizny i toksyny. Takie wysypiska są wylęgarnią wielu chorobotwórczych bakterii i groźnych grzybów zagrażających naszemu zdrowiu.

Turystyka połączona z efektami specjalnymi typu „dzikie wysypiska” na pewno nie zachęca do odpoczynku na wolnym powietrzu. Wystające z ziemi butelki i  inne „niespodzianki” zgotowane przez człowieka skutecznie odstraszają od, choćby, przejażdżki rowerem. 

Nie możemy więc pozostawać obojętni wobec podobnych „tragicznych krajobrazów”. Nadsyłajcie zdjęcia i relacje z miejsc, gdzie występują dzikie wysypiska na adres: redakcja@elblag.net. Pokażemy je na naszej stronie, w ten sposób odpowiedzialne za ten stan służby być może szybciej rozwiążą problem nielegalnych wysypisk.

8
0
oceń tekst 8 głosów 100%

Powiązane artykuły

Dzikie wysypisko zniknęło. Na długo?

15.05.2013 komentarzy 2

Zgodnie z zapewnieniami ze strony Urzędu Miejskiego w Elblągu, śmieci, które przysłaniały piękno zielonego krajobrazu przy ul. Działkowej w Elblągu,...

Zdjęcia ilość zdjęć 19