09:30 / 24.12.2012

U kogo spędzamy Wigilię? Dylematy młodych małżeństw

U kogo spędzamy Wigilię? Dylematy młodych małżeństw

Pomimo dużych zmian w polskich rodzinach, nadal lubimy spędzać świąteczny okres tradycyjnie, w rodzinnym gronie. Staramy się zadowolić wszystkich, zobaczyć z najbliższymi z obu stron rodziny i w efekcie święta, zamiast kojarzyć się ze spokojem i odpoczynkiem, są wiecznym maratonem. Od kilku lat zastanawiam się, jak to rozegrać, by Wigilia i dni świąteczne nie były maratonem a czasem prawdziwego odpoczynku.

Gdy zbliża się moment rozstrzygnięcia odwiecznego dylematu świątecznego, czyli jak spędzić te wyjątkowe dni w roku - u siebie, swojej rodziny, partnera czy obu po kolei, w związkach mogą pojawić się spięcia. Spędzić święta kameralnie czy z liczną rodziną? Jak przeżyć je bez gonitwy i próby pogodzenia oczekiwań wszystkich?

Wigilijne kursowanie

Do tego nie jest łatwo zaplanować logistycznie odwiedzin u bliskich, zwłaszcza gdy się ma małe dzieci. Z drugiej strony często mamy ochotę zobaczyć wszystkich członków rodziny, więc wolimy biegać od rodziców do teściów, by podzielić się opłatkiem i wspólnie zasiąść do stołu. Poza tym dla wielu z nas po prostu wypada być u jednych i drugich na Wigilii, a potem na jeden dzień świąt do każdej pary dziadków. Nadal nie jest popularne organizowanie większych spotkań rodzinnych, gdzie teściowie z obu stron mogliby się spotkać przy świątecznym stole, porozmawiać i zjeść pyszności.

Są jednak i tacy, którzy spędzają wigilię u rodziny z obu stron, ale potem w święta nie wynurzają się z domu. Inni odpuszczają i decydują się spędzać święta naprzemiennie - raz u rodziny żony raz u męża albo "przyporządkować" święta swoim rodzicom - Boże Narodzenie u jednych teściów, Wielkanoc u drugich. Metod planowania rodzinnych spotkań jest bardzo dużo - każdy związek stara sobie wypracować swoje własne. Mnie, dotychczas to się nie udało. I w tym roku tradycyjnie będziemy kursować między jedną rodziną a drugą.

3
0
oceń tekst 3 głosów 100%