› bieżące
13:35 / 10.03.2015

W Elblągu coraz mniej ślubów. Panom Młodym brak odwagi

W Elblągu coraz mniej ślubów. Panom Młodym brak odwagi

fot. Konrad Kosacz

Prawie jedna czwarta ludzi w grupie wiekowej 25-34 lata żyje w niezalegalizowanym związku partnerskim. W Urzędzie Stanu Cywilnego w Elblągu w ciągu ostatnich 6 lat liczba wydawanych aktów małżeństwa zmalała. Na taki stan rzeczy na pewno wpływa emigracja młodych ludzi i zmiana podejścia do instytucji małżeństwa. Nie bez znaczenia jest też czynnik finansowy. Kobiety, które wybierają przyszłego męża, zwracają uwagę na to, czy kandydat ma stałą pracę.

W 2009 roku Urząd Stanu Cywilnego w Elblągu wydał  921 aktów małżeństwa. W kolejnych latach obserwujemy tendencję spadkową. I tak w 2010 roku ślubów udzielono 786 parom, w 2011 - 694, w 2012 - 713, 2013 - 638, w 2014 - 666. Statystyki te dotyczą ślubów cywilnych i konkordatowych.

W tych miesiącach pary biorą ślub najczęściej

Chociaż obserwujemy spadek liczby zawieranych ślubów istnieją miesiące, które przez przyszłych nowożeńców są oblegane.

Najwięcej ślubów odnotowujemy w okresie letnim, szczególnie w tych miesiącach, w których jest litera „r”, czyli czerwiec i sierpień. Pary upodobały sobie też wrzesień. W tym roku walentynki wypadły w sobotę, dwa miesiące przed tą datą mieliśmy już komplet par. Co ciekawe, dzień przed świętem zakochanych, czyli  piątek trzynastego, również sporo par w Elblągu wybrało na datę swojego ślubu

- mówi Anna Szocik, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Elblągu. Nowożeńcy jak widać przesądni nie są, ale temu wyjątkowemu dniu często towarzyszą specjalne daty. Wyjątkiem nie są też Święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc.

W powietrzu nie, ale na chwilę przed lotem tak

Z początkiem marca w życie weszły nowe przepisy dotyczące zawierania ślubów poza Urzędem Stanu Cywilnego. Jak wskazuje Anna Szocik, w Elblągu do tej pory trzy pary wyraziły zainteresowanie tą możliwością. W pracy kierownika urzędu pojawi się nowy obowiązek, czyli sprawdzanie miejsca, w którym para chce zawrzeć związek małżeński. 

Przede wszystkim miejsce wybrane przez przyszłych nowożeńców musi spełniać warunki bezpieczeństwa zarówno dla gości, samej pary jak i urzędników. Ekstremalne pomysły, czyli ślub podczas lotu balonem nie wchodzi w grę, ale nie mam nic przeciwko, żeby udzielić takiej parze ślubu jeszcze na ziemi, kiedy są w koszu balonu. Będzie mi miło wysłać nowożeńców w ich pierwszą podróż właśnie do nieba

- wyjaśnia kierownik Szocik.

Uciekająca panna młoda/ uciekający pan młody

Rozmowę z kierownik Szocik zakończyliśmy pytaniem o to czy zdarza się, że przyszli nowożeńcy nie przychodzą na własny ślub. Pytanie było zadane raczej w żartobliwym tonie. W końcu nikt nie myśli, że sceny znane tylko z filmów, zdarzają się w prawdziwym życiu. Okazuje się, że prawda jest inna. Kierownik Szocik wskazuje, że podczas jej kariery zawodowej takie przypadki miały miejsce.

Częściej to mężczyźni nie przychodzą na własny ślub. W takiej sytuacji rozczarowanie jakie widać w oczach panny młodej – zarówno dla rodziny jak i mnie samej – jest przykrym doświadczeniem. Zdarza się jednak, że po miesiącu ta sama para wraca do Urzędu Stanu Cywilnego i prosi o wyznaczenie kolejnego terminu.

Decyzja o zawarciu związku małżeńskiego powinna być przemyślana a przede wszystkim dojrzała. Jak widać warto też do Urzędu Stanu Cywilnego wybrać się tym samym środkiem transportu, można wtedy uniknąć niemiłego rozczarowania swoją drugą połową.

19
41
oceń tekst 60 głosów 32%