› bieżące
09:30 / 29.06.2015

W Elblągu jest bezpiecznie. W pobliżu rzek i jezior trzeba uważać

W Elblągu jest bezpiecznie. W pobliżu rzek i jezior trzeba uważać

Największe okazy sięgają 4 metrów wysokości. Roślina ta ma charakterystyczne rozłożyste liście, łodygę pokrytą fioletowymi plamkami i białe kwiaty. Barszcz Sosnowskiego, bo o nim mowa zawiera związki kumarynowe stanowiące zagrożenie dla zdrowia człowieka. Kontakt z tą rośliną może zakończyć się rozległym poparzeniem. Barszcz rośnie najczęściej przy rzekach i jeziorach. W związku z jego pojawieniem Sanepid zaleca szczególną ostrożność podczas spacerów i wycieczek.

Teraz jest najgroźniej

Barszcz Sosnowskiego jest obecnie w fazie kwitnienia. Pierwsze przypadki poparzeń odnotowano już m.in. w Warszawie. Pracownicy sanepidu i strażacy z ekopatroli uczulają mieszkańców na to, by roślinę przypominającą wyrośnięty koper omijali szerokim łukiem. Parząca substancja wydzielana z jej włosków i łodyg jest silnie toksyczna. Związki chemiczne zawarte w soku barszczu Sosnowskiego mogą wywoływać wymioty, zapalenie spojówek, bóle głowy i podrażnienie górnych dróg oddechowych. Pierwsze objawy po zetknięciu się z nią pojawiają się na ciele już po 30 minutach. Na skórze widoczne jest najpierw zaczerwienie, później – w ciągu 24 godzin pojawiają się pęcherze z surowiczym płynem. Stan zapalny utrzymuje się przez 3 dni. A po około tygodniu podrażnione miejsce ciemnieje – ten stan może się utrzymać przez kilka miesięcy. Co ważne, miejsce dotknięte zmianami zachowuje wrażliwość na światło ultrafioletowe nawet przez kilka lat.


W Elblągu nie odnotowano poparzeń

Według danych z mapy zbadanych stanowisk barszczu Sosnowskiego i barszczu olbrzymiego w Polsce, roślina najgęściej rośnie we wschodniej i centralnej części kraju, zwłaszcza w województwie warmińsko-mazurskim i mazowieckim. W ostatnich latach barszcz Sosnowskiego na większą skalę odnotowany był w okolicach Jagodna. Nie doszło jednak w tym ani innych miejscach w regionie do poważniejszych oparzeń.

Nie spotkaliśmy się na terenie Elbląga z występowaniem barszczu Sosnowskiego ani w tym roku, ani w ubiegłych latach. Nie spotkaliśmy się też z informacjami dotyczącymi poparzeń na skutek kontaktu z rośliną. Nie ulega jednak wątpliwości to, że barszcz Sosnowskeigo jest groźny dla zdrowia i można się z nią zetknąć w innych częściach Polski.


- mówi Marek Jarosz, szef elbląskiego Sanepidu. Obecnie w bazie rozmieszczenia barszczu Sosnowskiego i olbrzymiego jest 100 miejsc w Polsce, w których eksperci zauważyli powyższe gatunki. Baza istnieje od roku 2000 i jest co roku aktualizowana.

Zasady bezpieczeństwa

Co najmniej dwie godziny od styczności z rośliną należy unikać kontaktu ze słońcem przez co najmniej 48 godzin. Promienie słoneczne zwiększają ryzyko powstania blizn. Warto przemyć skórę wodą z mydłem, następnie zastosować maść przeznaczoną do leczenia suchych i łuszczących się zmian skórnych - lub też - krem przyspieszający gojenie oparzeń. Wszystkie te czynności warto wykonać o ile stan skóry nie jest niepokojący. Jeśli natomiast zauważyliśmy zmiany w postaci pęcherzy lub zaczerwienień należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem.

Zważywszy na wakacyjny okres i wyjazdy z nim związane, warto mieć na uwadze, że w miejscu naszego wypoczynku możemy natknąć się na tą toksyczną, z pozoru nieszkodliwą roślinę. A gdy już padniemy ofiarą barszczu Sosnowskiego – pamiętajmy o zasadach bezpieczeństwa, jakie należy zachować, by skutki poparzeń nie były jeszcze bardziej dotkliwe.

11
2
oceń tekst 13 głosów 85%