› bieżące
14:17 / 18.01.2013

W kolejce po zdrowie. Do jakiego specjalisty postoisz najdłużej?

W kolejce po zdrowie. Do jakiego specjalisty postoisz najdłużej?

Często słyszymy w mediach, że zbyt późno wykrywa się poważne choroby, że ludzie nie chcą się badać i dlatego mamy tak dużą śmiertelność. W przychodniach też rzucają się nam w oczy plakaty, ulotki, jak często i co powinniśmy przebadać. Ale gdy już się odważymy podjąć walkę o własne zdrowie, to albo lekarz nas zbywa, w konsekwencji sami płacimy za podstawowe badania, albo kolejka oczekujących jest tak długa, że wszystkiego się odechciewa, a przynajmniej tego, by tracić zdrowie i nerwy na wielomiesięczne oczekiwanie... Sprawdziliśmy, ile w Elblągu należy czekać na wizyty do najbardziej pożądanych poradni i specjalistów.  Różowo nie jest. Jeśli ktoś z Was w najbliższym czasie planuje wizytę u endokrynologa, to niech weźmie głęboki oddech. Do tego specjalisty dostaniemy się najwcześniej za 199 dni. Jeszcze gorzej ma się sytuacja w Specjalistycznej Poradni Endokrynologii i Nadciśnienia Tętniczego przy ul. Robotniczej, gdzie na wizytę u endokrynologa poczekamy prawie rok!, a dokładnie 305 dni.

A jak długo w kolejce do innych specjalistów?
Oj długo... Do kardiologa dostaniemy się albo za miesiąc – taki najbliższy termin proponuje Poradnia Kardiologiczna „Twoje Zdrowie” przy ul. Orzeszkowej, a jeśli nam się nie poszczęści, poczekamy nawet pół roku, dokładnie 202 dni – jeśli zechcemy swoje sprawy sercowe powierzyć Poradni Kardiologicznej przy ul. Komeńskiego 35, albo 84 dni w Poradni przy ul. Królewieckiej 146.

Oczywiście nie wszędzie czeka się tak długo. Np. w Poradni Stomatologicznej przy ul. Żeromskiego 2, czy w Poradni Stomatologicznej „Dentel” przy ul. Tysiąclecia, dentysta w zasadzie od razu zaprosi nas na fotel.

 
W Poradni Otolaryngologicznej przy ul. Komeńskiego najbliższy wolny termin w marcu br. Tu na wizytę oczekuje ponad 90 osób. Znacznie dłuższa jest kolejka na oddziały otolaryngologiczne. Przy ul. Komeńskiego 35 przyjmą nas dopiero w kwietniu br. (225 osób oczekujących), zaś na oddział otolaryngologii przy Wojewódzkim Szpitalu dostaniemy się w maju, choć oczekujących jest dwa razy tyle, co na oddział przy Komeńskiego.
 
Jeśli zaś będziemy mieć problemy alergiczne, specjalista alergolog jest dostępny niemal od ręki. W Poradni Alergologicznej – Centrum Alergologii przy ul. Zw. Jaszczurczego 22 średni czas oczekiwania to „tylko” 61 dni. Podobnie jest w Poradni Alergologicznej dla Dzieci przy ul. Królewieckiej. 142 osoby w kolejce i 67 dni oczekiwania.
 
Lepiej jest z dostaniem się do neurologa i onkologa. Do Poradni Neurologicznej przy ul. Królewieckiej poczekamy zaledwie 20 dni, choć oczekujących na wizytę jest ponad 300. Zaś do poradni, gdzie przyjmuje specjalista od zmian nowotworowych dostaniemy się po ok. trzech tygodniach od rejestracji. W przypadku wykrycia złośliwych guzów, na miejsce na oddziale onkologii w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym poczekamy ok. dwóch tygodni. 
 
W komfortowej wręcz sytuacji są wszyscy ci, którzy chcą dostać się do dermatologa. W Elblągu na chwilę obecną do tego specjalisty dostaniemy się z dnia na dzień. 
 
Dlaczego kolejki są aż tak długie?
Mamy konstytucyjnie zagwarantowane prawo do opieki medycznej. Dlaczego więc stoimy w kolejkach po zdrowie? Pytanie to pada nie po raz pierwszy. Zawsze jednak słychać tę samą odpowiedź. Jest za mało pieniędzy. Ale czy tylko?
Pacjenci stoją miesiącami w kolejkach także przez organizacyjny chaos. Nie ma bowiem spójnego systemu rejestracji. Pacjent, choć nie powinien, to jednak może zapisywać się do specjalistów, gdzie chce i ile razy chce. Trudno zresztą odmówić choremu prawa, by szukał szans na szybszą wizytę. To system powinien wykluczać dublowanie pacjentów w kolejkach i wskazywać tę najkrótszą.
 
Ponadto pacjenci trafiają nie do tych lekarzy, co trzeba. Aż 1/4 osób "ląduje" u specjalisty, choć ich problem może rozwiązać lekarz rodzinny. U kardiologów z kolei tworzą się kolejki, bo co czwarty pacjent kierowany jest tam wyłącznie po kolejną receptę. Do tego dochodzi fakt, że w parze z wizytą u specjalisty nie idzie diagnostyka. Co z tego, że po miesiącu dostaniemy się do neurologa, skoro potem trzeba odstać kilka miesięcy do badania rezonansem i... z powrotem odstać swoje do lekarza.
 
Historii rozżalonych można by opisywać tysiące. Wystarczy  wejść do pierwszej lepszej publicznej przychodni zdrowia, by wysłuchać dramatycznych często opowieści chorych, którzy miesiącami czy latami czekają do specjalisty. Czekamy także na sygnały od Was. 
5
2
oceń tekst 7 głosów 71%