› raporty
13:22 / 28.10.2015

Warmia i Mazury – miejsce na zimowy wypoczynek

Warmia i Mazury – miejsce na zimowy wypoczynek

Jeśli wybieramy się na urlop (czy to letni, czy zimowy) w Polsce, to pierwszą myślą jest zwykle morze. Zaraz potem Polacy rozważają góry, czasem też duże, przyjazne turystom miasta, takie jak Poznań czy Wrocław. Tak naprawdę na polskiej mapie turystycznej cały północno–wschodni region, wraz z Mazurami i Warmią, jawi się nam często jako biała plama. Tymczasem ta część naszego kraju ma przecież ogromny potencjał i co więcej - szybko się rozwija.

Dawniej i dziś

Kiedyś, jeszcze za czasów PRL-u, modne były wyjazdy na Mazury. Można było tam wypocząć, popływać, pożeglować, pochodzić po lesie. Miast było niewiele, a wioski mały charakter typowo agroturystyczny – na gości czekało mleko i masło od krowy. Przede wszystkim, mimo dużej  popularności regionu, nawet latem gęstość turystów nie była tu duża. Czy dziś jest inaczej? Pod pewnymi względami na pewno – miasta urosły, turystyka silnie się skomercjalizowała, zbudowano nowe drogi (to akurat duży plus), powstały też nowoczesne ośrodki wypoczynkowe. Ciągle jednak można tu wynająć skromny domek „u rodziny” i nadal przyroda jest dosyć „dzika” – tak naprawdę Mazury i Bieszczady to ostatnie krainy geograficzne Polski, w których można się „zaszyć”.

Atrakcje regionu

Zacznijmy od tego, że Warmia i Mazury to przede wszystkim jeziora. Jeśli ktoś ceni sobie spokojne, mało falujące, ciepłe wody, to są one dużo atrakcyjniejsze niż Bałtyk – chłodny, z zatłoczonymi plażami i mnóstwem ludzi, którzy leżąc ciasno stłoczeni, zamiast patrzeć na morze, gapią się głównie na siebie nawzajem. Na Mazurach klientela jest mniej nowobogacka czy też celebrycka. Łatwo spotkać tu zwykłe rodziny z dziećmi, grupy młodzieżowe czy wielbicieli natury. Warmia i Mazury to przede wszystkim puszcze i wody, ale nie zapominajmy o jeszcze innej specyfice tych ziem. Najbardziej chyba znaną atrakcją turystyczną jest tu Pole Grunwald, gdzie w 1410 r. wojska polsko-litewskie pokonały Krzyżaków. Ale dostępne do zwiedzania są też pałace i dwory, zabytkowe linie kolejowe i drewniane chaty z XIX wieku.

Żegluga

Istnieje jedna grupa turystów, która w pełni docenia Mazury –  żeglarze. Choć teoretycznie patent żeglarski można w naszym kraju uzyskać w niemal każdym województwie, to właśnie tutaj robi się to najczęściej. Duża liczba jezior pozwala skonfrontować się z sytuacjami, jakie mogą pojawić się podczas rejsu. W dodatku większość nich połączona jest kanałami, przez co żeglować można naprawdę długo –w zasadzie istnieje możliwość na to, by spędzić na pokładzie całe tygodnie. A do tego Pojezierze Mazurskie uchodzi za dość bezpieczne nawet dla początkujących wielbicieli żeglug śródlądowej.

Giżycko, Elbląg czy Mrągowo?

Wszystkie większe miasta regionu są dziś dobrze przygotowane na napływ turystów – choć każde z nich po swojemu. O ile latem wszędzie można tu udać się w rejs lub włóczyć się po lesie, to już zimą atrakcje te nie są tak oczywiste – choć zapewniam, że zimowe Mazury wyglądają pięknie. W Giżycku można więc na przykład udać się na ogromne, nowoczesne lodowisko. Z kolei w nieco mniej znanym Węgorzewie mamy okazję jak najbardziej dosłownie dotknąć przeszłości, bo znajduje się tu duże i znakomicie wyposażone Muzeum Kultury Ludowej, pełne starych chat, mebli, tkanin czy nieznanych już nam narzędzi gospodarstwa domowego. Mrągowo – wiadomo, latem to festiwal country, ale co tu robić zimą? Otóż miasto to słynie z zabytków, pubów, i specyficznego „starego” klimatu (jest to jedno z najstarszych i jednocześnie najmniej zniszczonych podczas wojny miast w okolicy). Wreszcie Elbląg – słynny nie tylko jako rodzący się ośrodek akademicki, ale i miasto z piękną starówką w stylu północnym.

Nowy Rok w najzimniejszym miejscu Polski

Choć Mazury są statystycznie najzimniejszym obszarem kraju, Elbląg, Mrągowo i inne miasta stają się powoli ciekawym miejscem na spędzanie Sylwestra, a nierzadko i Świąt. Argumentów za witaniem Nowego Roku właśnie tu jest wiele – przede wszystkim nie ma jeszcze tłumu turystów, a dojazd jest lepszy niż kilkanaście lat temu. Jest nieco taniej niż w typowo modnych miastach – na kilka dni takiego wypadu może sobie pozwolić każdy, a nawet gdy nie dysponujemy pieniędzmi, w zupełności wystarczą drobne pożyczki online oferowane przez Vivus. Taki zastrzyk dodatkowej gotówki – na przykład dwa tysiące złotych - w zupełności pokryje koszt noclegów i przejazdu. Mazurskie miasta są idealne dla osób chcących spędzić Sylwestra nietypowo, spokojniej niż zwykle, bez gali i sukni balowych, ale za to z widokami na zaśnieżone lasy i jeziora. Czy kiedyś Mazury staną się pod tym względem tak samo modne jak na przykład Zakopane? Czas pokaże.

2
0
oceń tekst 2 głosów 100%