› bieżące
10:01 / 16.03.2014

Wrocławska aplikacja Mam kanara bije rekordy popularności. Czy dotrze również do Elbląga?

Wrocławska aplikacja Mam kanara bije rekordy popularności. Czy dotrze również do Elbląga?

fot. Google Play

To była tak naprawdę kwestia czasu. W dobie bardzo rozpowszechnionego systemu CB wśród kierowców i smartfonów wśród młodych ludzi ta aplikacja nie dziwi. We Wrocławiu od kilku miesięcy z powodzeniem działa aplikacja „Mam kanara”. Czy w Elblągu, gdzie wszyscy kombinują jak nie płacić za bilet, taki program również powstanie?

Program „Mam kanara” to nic innego, jak CB-radio w telefonie. Każdy użytkownik, który posiada telefon obsługujący Android oraz połączenie z Internetem, może wysłać informację na temat gdzie aktualnie widzi kontrolerów biletów. W taki sposób użytkownicy aplikacji, czekający na następnym przystanku wiedzą, że bilet będą musieli skasować. Jeżeli takich informacji nie ma w systemie – użytkownicy MPK we Wrocławiu decydują się na jazdę „na gapę”.

W przypadku takich aplikacji, podobnie do tych skierowanych do kierowców samochodów, istnieje margines błędu wynikający z struktury działania programu. Oznacza to, że dowolna osoba może podawać błędne dane lub mogą być one nieaktualne. Pomimo tego aplikację „Mam kanara” ściągnęło już 3 tysiące użytkowników.

Wrocławska aplikacja to prawdopodobnie wyłącznie wstęp do nowych programów ukierunkowanych na inne miasta. Być może twórcy pokuszą się również o stworzenie „Mam kanara” w wersji na całą Polskę. Co to oznacza? Straty dla każdego zarządcy oraz przewoźników komunikacji miejskiej. Za cwaniactwo zapłacimy my wszyscy – jeżeli nie biletami, to poprzez podniesienie podatków (część z nich idzie na utrzymanie komunikacji miejskiej).

Zarządcy komentują takie aplikacje prostym stwierdzeniem:

To po prostu kradzież.

Z takimi aplikacjami dostępnymi w Internecie ciężko walczyć. Jeżeli program zniknie z oficjalnych dróg dystrybucji to można przyjąć, że będzie i tak dostępny – użytkownicy będą sobie go przesyłali chociażby wiadomościami e-mail. Co można zrobić? Uniemożliwić korzystanie z systemu. Wystarczy dodawać kilkanaście komunikatów o zauważonym „kanarze” w dowolnej części miasta. Aplikacja stanie się nieprzydatna, podobnie jak zakłócone CB-radio.

4
1
oceń tekst 5 głosów 80%