› bieżące
07:19 / 07.11.2014

Wróżenie z fusów, czyli czy wierzyć w sondaże?

Wróżenie z fusów, czyli czy wierzyć w sondaże?

fot. elblag.net

W 2013 roku mieliśmy dwa sondaże. Pierwszy, dziennika Rzeczpospolita, który wskazywał, że Elżbieta Gelert z łatwością pokona Jerzego Wilka w drugiej turze wyborów. Drugi, zrobiony przez portel pokazywał pewne preferencje elblążan, którzy głosowali w przyspieszonych wyborach. Tu również wygrywała kandydatka PO. Oba zawiodły.

Wygrał Wilk. Teraz mamy do czynienia z sondażem pracowni Homo Homini na zlecenie Radia Gdańsk. Sondaż telefoniczny, przeprowadzony na grupie 500 elblążan. Nie znamy metodologii sondażu. Nie wiemy, w jaki sposób konstruowane były pytania. Bo inaczej odpowiada się na pytanie – kogo Pani/Pan poprze w wyborach, a inaczej, gdy podaje się wszystkie nazwiska kandydatów.

Sondaż przeprowadzono na początku listopada. Czyli jeszcze przed ujawnieniem informacji o tym, że Jerzy Wilk żyje w niesakramentalnym związku, co może być istotne dla badania poziomu poparcia dla tego kandydata przez jego elektorat. Ponadto badanie telefoniczne, w oparciu o numery telefonów stacjonarnych powoduje, że struktura wiekowa badanych respondentów może zawyżać wynik poparcia dla Jerzego Wilka. Młodzi ludzie zazwyczaj już korzystają tylko z telefonów komórkowych. Nie wiadomo również, w jakich godzinach dnia prowadzony był sondaż. Jeśli do południa, ponownie mamy wskazanie na zawyżenie wyniku kandydata PiS. Telefony mogły odbierać głównie osoby starsze. Ludzie w wieku produkcyjnym byli w pracy.

Załóżmy jednak, że sondaż możemy potraktować wiarygodnie. Wówczas widać, że będzie potrzebna druga tura wyborów prezydenckich. W niej zmierzą się Jerzy Wilk (PiS) oraz Witold Wróblewski (KWW Wróblewskiego). Trzecie miejsce zajmuje Janusz Nowak (SLD). Oznacza to jedno. Elblążanie nadal nie są przekonani do komitetów obywatelskich. Bo przecież Wróblewskiego wspierają również dwie partie – PO i PSL. Edmund Szwed, mimo wydatkowania olbrzymich kwot na kampanię wyborczą, może liczyć jedynie na poparcie 8,5,procent. Cezary Balbuza notuje wynik w granicach około 2,5 procenta, czyli jest to jego sztywny elektorat z poprzednich wyborów.

Co ciekawe, olbrzymia rzesza osób niezdecydowanych jeszcze wyborców – 22 procent, może przechylić szanse zwycięstwa na jednego z trzech faworytów. Kandydaci powinni więc zabiegać właśnie o te głosy. Patrząc na notowania Witolda Wróblewskiego, widać, że jest to jego poziom poparcia z poprzednich wyborów. Oznaczać to może, że wśród niezdecydowanych wyborców, w dużej mierze może kryć się elektorat Platformy Obywatelskiej, który jeszcze waha się kogo poprzeć. Druga tura rządzi się swoimi prawami i z reguły mobilizuje elektoraty obu kandydatów. Nie należy więc jeszcze ogłaszać sukcesu. Wiele może się zmienić.

Ciekawie mogą się rozkładać przepływy poparcia. Witold Wróblewski może liczyć na ewentualne poparcie Janusza Nowaka (SLD) oraz Cezarego Balbuzy (EKO). Jerzy Wilk właściwie na nikogo. Nie wiadomo też jak zachowa się Edmund Szwed, jednak wiele wskazuje na to, że nie będzie mobilizował swojego elektoratu do poparcia jakiegokolwiek kandydata. Sondaże sondażami, a całą prawdę poznamy już 17 listopada.

Tymczasem zapraszamy do oddawania głosów w naszym sondażu wyborczym: http://wybory2014.elblag.net/

4
5
oceń tekst 9 głosów 44%

Powiązane artykuły

Sondaż Radia Gdańska. Wilk i Wróblewski w drugiej turze

06.11.2014 komentarzy 32

Obecny prezydent Elbląga Jerzy Wilk prowadzi w sondażu przedwyborczym w Elblągu. Jednak 22,1 procent respondentów jeszcze nie wie na kogo zagłosuje. Takie są...