› bieżące
11:07 / 29.01.2018

Wyższe kary dla znęcających się nad zwierzętami

Wyższe kary dla znęcających się nad zwierzętami

fot. Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt "Psi Raj" w Pasłęku

W piątek, 26 stycznia, Sejm RP przyjął ustawę wymierzoną przeciwko bestialskiemu traktowaniu zwierząt.  Za znęcanie się nad zwierzętami będą grozić trzy, a nie jak dotychczas dwa lata pozbawienia wolności. Wzrosły też kary finansowe. Przypadki okrutnych zachowań względem zwierząt nie należą do rzadkości. Miejmy nadzieję, że ta ustawa pomoże im przeciwdziałać. 

To dobra wiadomość, szczególnie dla tych, którzy od dawna domagali się, aby polskie państwo nie było bezradne wobec zwyrodnialców znęcających się nad zwierzętami. Sejm przyjął przepisy, które sprawią, że państwo będzie stanowczo zajmowało się osobami, które w sposób haniebny, brutalny i bestialski traktują zwierzęta

– mówił sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Patryk Jaki, który kierował w Ministerstwie Sprawiedliwości pracami nad projektem. 

Nowa ustawa

Ustawa przewiduje zwiększenie kar za zabijanie zwierząt i znęcanie się nad nimi z 2 do 3 lat pozbawienia wolności. W przypadku dokonania tego ze szczególnym okrucieństwem kara wzrośnie do 5 lat.

Obligatoryjne, a więc nieuchronne dla sprawcy, ma być orzekanie przez sąd nawiązki, w wysokości od 1000 zł do 100 000 zł na cel związany z ochroną zwierząt.

Do tej pory sąd mógł, ale nie musiał, orzec nawiązkę w granicach od 500 do 100 000 zł. Orzekano ją średnio w 39 proc. skazań, przy czym w 88 proc. kwota nawiązek nie przekraczała 1000 zł. W ostatnich pięciu latach nawiązkę w wysokości od 5 000 do 10 000 zł orzeczono dwa razy, natomiast od 10 000 do 20 000 tys. zł – zaledwie raz.

Ustawa wprowadza zmianę dotyczącą zakazu wykonywania zawodów związanych z kontaktem ze zwierzętami. Orzeczenie takiego zakazu pozostanie fakultatywne przy podstawowym typie czynów karalnych popełnianych na zwierzętach. Natomiast przy znęcaniu się ze szczególnym okrucieństwem – stanie się obligatoryjne. Zakaz ten ma być jednak stosowany jedynie, gdy sprawca popełnił przestępstwo w związku z wykonywaniem tego typu zawodów.

Zmiany obejmą też środek karny w postaci zakazu posiadania zwierząt. Podobnie jak w przypadku zakazu wykonywania zawodu, fakultatywne pozostanie orzeczenie takiego zakazu przy podstawowym typie czynów karalnych popełnianych na zwierzętach. Środek ten będzie natomiast obligatoryjny przy znęcaniu się ze szczególnym okrucieństwem. Nowe przepisy umożliwią też orzekanie zakazu posiadania zwierząt w razie warunkowego umorzenia postępowania.

W ustawie wydłużony został czas, na jaki można orzec zakaz posiadania zwierząt i zakazy wykonywania zawodów, które są związane z wykorzystywaniem zwierząt lub oddziaływaniem na nie – z 10 do 15 lat. Ustawa wprowadza karę pozbawienia wolności w wysokości od 3 miesięcy do lat 5 za niestosowanie się do tych zakazów.

Raport "Jak Polacy znęcają się nad zwierzętami?"

W ostatnich latach wzrosła liczba ujawnionych przestępstw dotyczących bestialskiego traktowania zwierząt. Jak wskazują eksperci wynika to w dużej mierze z tego, że zwiększyła się świadomość społeczna. Ludzie częściej reagują na przypadki niehumanitarnego traktowania zwierząt. Niestety w dalszym ciągu dominuje pobłażanie tego typu praktykom. Raport "Jak Polacy znęcają się nad zwierzętami?", opublikowany w 2016 r. przez Fundację Czarna Owca Pana Kota i Stowarzyszenie Ekostraż, wskazuje, że tylko 19 % postępowań finał znajduje w sądzie.

Wskazane proporcje spraw umorzonych, zakończonych odmową wszczęcia lub skierowaniem do sądu aktu oskarżenia do łącznej liczby spraw zarejestrowanych są zasadniczo podobne na poziomie danych z poszczególnych województw i nie odnotowano między nimi także znaczących różnic w poszczególnych latach objętych badaniem. Tworzą one stałą  33 tendencję, w ramach której wskazać można, że ok. 30% spraw o przestępstwa przeciwko humanitarnej ochronie zwierząt kończy się odmową wszczęcia dochodzenia, ok. 43% umorzeniem postępowania, a tylko ok. 19% skierowaniem do sądu aktu oskarżenia

– wskazują autorzy raportu.

Badane sądy w latach 2012–2014 rozstrzygnęły 897 spraw o przestępstwa przeciwko ochronie zwierząt, które dotyczyły 984 sprawców. Oskarżonymi o przestępstwa byli przede wszystkim mężczyźni. Większość spraw (83,5%) dotyczyła zwierząt domowych. (...) W badanym okresie sądy orzekały kary bezwzględnego pozbawienia wolności na zasadzie wyjątku od reguły jej nieorzekania. (...) 28,4% orzeczonych kar za przestępstwa przeciwko zwierzętom stanowiła kara grzywny. Łączna wysokość orzeczonych grzywien wyniosła 268 750 zł. Najwyższą karę grzywny, 10 800 zł, zasądził w 2013 roku Sąd Rejonowy w Hrubieszowie wobec skazanego, który na szkodę innej osoby zagłodził pięć koni, w tym dwa na śmierć. Średnia wysokość grzywny orzeczona w sprawie o przestępstwo przeciwko zwierzętom wyniosła 940 zł.

– to prawdopodobnie najważniejsze informacje zawarte w raporcie. Cały raport jest dostępny pod poniższym linkiem:

"Jak Polacy znęcają się nad zwierzętami? Raport z monitoringu sądów, prokuratur i policji"

Znęcanie się nad zwierzętami w Elblągu i okolicach

Wyżej wymieniony raport wskazuje, że najmniej chętnie badane sądy stosowały karę ograniczenia wolności – stanowi ona 17,9% wszystkich kar orzeczonych przez badane sądy. Karę ograniczenia wolności orzekano średnio na okres 6 miesięcy. Ciekawostką jest fakt, że najdłuższy okres ograniczenia wolności (16 miesięcy) orzekł w 2012 roku Sąd Rejonowy w Elblągu. Bezposrednią przyczyną orzeczenia tej kary było zabicie psa poprzez wyrzucenie go przez okno.

W Elblągu i okolicach niestety nie brakuje przypadków znęcania się nad zwierzętami. Przypomnijmy tylko przypadek okrutnego traktowania psa z okolic Elbląga sprzed około roku. Śledczy udowodnili 41-mieszkańcowi gminy Tolkmicko znęcanie się nad 8-letnim psem Szogunem. Mężczyzna kopał i głodził czworonoga. Zwierzę trzymał na strychu. Pies miesiącami nie wychodził z pomieszczenia. Sąsiedzi zgłosili sprawę dzielnicowemu, gdyż przez sufit zaczęły przeciekać odchody. Na strychu zebrano aż 6 worków z nieczystościami. Po interwencji policjantów Szogun trafił do schroniska Psi Raj pod Pasłękiem. W listopadzie ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Elblągu wydał wyrok w sprawie 41-latka orzekając trzy miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności oraz zakaz posiadania zwierząt przez 10 lat.

1
0
oceń tekst 1 głosów 100%