› bieżące
13:49 / 30.06.2016

Zupka - to jest to!

Zupka - to jest to!

Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia, do 6 miesiąca życia dzieci powinny być karmione mlekiem matki lub gotowym mlekiem modyfikowanym. Jednak decyzja o tym kiedy rozszerzyć dietę niemowlaka należy do samych rodziców, oczywiście po wcześniejszej konsultacji z lekarzami. Jeśli więc Twoje dziecko wyraźnie jest gotowe aby zjeść coś więcej i coś innego niż tylko picie mleka, można zacząć wprowadzać stałe posiłki w postaci zupek i przecierów jarzynowych oraz soków już od 4 miesiąca życia.

Po pierwsze – warzywa i owoce

Jeśli dziecko poznało już kilka smaków, można zacząć przechodzić od przecierów z jednego produktu, do rozbudowanych posiłków wieloskładnikowych. A czy istnieje coś lepszego niż zupka jarzynowa? Wielowarzywna zupka, dostosowana dla dzieci w wieku od 4 miesięcy to idealny sposób na połączenie razem najpopularniejszych warzyw, takich jak marchewki, pietruszki, czy ziemniaków oraz dodatków, takich jak skrobia kukurydziana. W dalszej kolejności do posiłków dziecka można włączyć buraczki, brukiew, brokuły lub dynię. Jeżeli nie zamierzamy wychować dziecka na wegetarianina, warto włączyć nieco białka zwierzęcego, czy to w postaci piersi z kurczaka czy indyka, czy też ugotowanego jajka. W przypadku wegetarianizmu i weganizmu, można dodać więcej warzyw strączkowych. Jeśli chodzi o owoce to w Polsce nadal najpopularniejszym owocem na początek jest jabłko. Nieco później warto dodać gruszkę, śliwki czy owoce leśne. Oczywiście wybór pierwszych pokarmów w wielu przypadkach uwarunkowane jest kulturowo. O ile w Polsce przyjęte jest rozpoczynanie rozszerzania diety od marchwi i jabłka, o tyle na przykład w Wielkiej Brytanii, pierwszym posiłkiem jest słodki ziemniak i soczewica, w Hiszpanii pomarańcze (które w naszym klimacie są zabronione dla dzieci poniżej 1 roku, ze względu na ilość konserwantów niezbędnych do ich transportu) a we Francji zupki z pora.Zobacz więcej http://www.zdrowystartwprzyszlosc.pl/produkty/nasze-produkty/zupki/gerber-zupka-jarzynowa

Nie dla soli, tak dla ziół

Zwyczajowo uważa się, że pierwsze posiłki dziecka nie wymagają przyprawiania jako takiego, gdyż sam smak warzyw i owoców jest dla nich wystarczającą nowością. Jednak z wiekiem i ilością spożytych zupek, dzieci zaczynają dostrzegać różnicę między ich zupką z samych warzyw, a tym co jedzą rodzice. Dlatego też wiele firm produkujących gotowe potrawy w słoiczkach dodają do swych produktów swoistego rodzaju naturalne polepszacze smakowe. Wśród wielu składników pokarmów dla dzieci, z łatwością znaleźć można niektóre zioła, jak bazylię, rozmaryn, majeranek czy oregano. Oczywistym składnikiem diety jest koper i koperek, oba wspomagają układ pokarmowy i ułatwiają uwalnianie gazów z organizmu oraz pomagają przy walce z kolką pokarmową. Rumianek może być stosowany już u niemowlaków, jako produkt przeciwbakteryjny i przeciwbólowy.

Z pewnością w pierwszych produktach dla dzieci nie uświadczymy dodatku soli. Jest to spowodowane w takim samym stopniu profilaktyką prozdrowotną, jak i samym smakiem. Małe dzieci dostają wystarczającą ilość sodu z mlekiem matki oraz jako naturalny składnik warzyw i mięsa. Ale dodawanie soli dodatkowo do posiłku ma negatywny wpływ, bowiem zatrzymuje w organizmie wodę, zaburza gospodarkę elektrolitową oraz może spowodować bezsenność, nadpobudliwość i nerwowość.

Wykluczamy alergeny

Jako, że wiele dzieci w wieku niemowlęcym wykazuje pewne syndromy alergii, w tym także na laktozę, warto jest unikać dodawania masła do potraw, a zamiast tego używać oleju lub oliwy z oliwek. Należy wykluczyć także pomidory, jeśli tylko dziecko zacznie wykazywać objawy na niego. Z innych silnych alergenów i substancji niezalecanych dla dzieci w młodszym wieku, wymienić trzeba czekoladę, orzechy, i w wielu przypadkach pieczywo zawierające gluten. Bezwzględnie zakazane dla małych organizmów są miód, grzyby, ale także mięta, która może powodować odruchowy skurcz krtani i zatrzymanie oddechu, oraz dziegieć, który w połączeniu z promieniami słonecznymi, wywołuje brązowe plamy na ciele. Przed podaniem jakiegokolwiek nowego produktu, który podejrzewamy o możliwość uczulenia naszego dziecka, zawsze należy skonsultować się z lekarzem pediatrą.

2
0
oceń tekst 2 głosów 100%