› bieżące
13:20 / 06.08.2013

ZUS oszczędza na znaczkach pocztowych. Listy nie docierają

ZUS oszczędza na znaczkach pocztowych. Listy nie docierają

Pracownicy ZUS wysyłają listami zwykłymi legitymacje rencistów, informacje dotyczące stanu konta, czy wiadomości o ustaniu prawa do pobierania emerytury. Od decyzji ZUS można odwołać się, gdy uważamy, że jest krzywdząca - mamy na to 30 dni. Co w przypadkach kiedy list z decyzją nie dotrze do naszych rąk? Sprawa ulega przedawnieniu. A petenci muszą wejść na drogę sądową by sprawę wyjaśnić. - ZUS oszczędza tam gdzie nie trzeba, pobierając jednocześnie wysokie składki od ubezpieczonych – mówi nasz czytelnik.

 

Listy, których nigdy nie było w skrzynce odbiorców

 

ZUS w ciągu roku wysyła 60 milionów listów do osób indywidualnych i instytucji. 19 mln – dotyczy informacji o stanie konta, 16 mln- świadczeń, 8 mln – rozliczenia PIT, 25 mln – to korespondencja związana z bieżącą polityką zakładu. Przy tak dużej ilości listów, oszczędności są uzasadnione. Tym bardziej, że ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych, nie nakłada na jednostkę obowiązku, wysyłania wszystkich decyzji, listem poleconym. Pozwala to obniżyć koszty działanlości zakładu kikukrotnie.

 

Adwokaci informują, że trafia do nich coraz więcej spraw dotyczących sytuacji, w których klienci nie mają prawa odwołać się od decyzji ZUS, ponieważ nawet nie wiedzieli o nich. ZUS przyjmuje dzień dostarczenia listu zwykłego, za datę, od której liczony jest czas na odwołanie.

 

Z ZUS można wygrać drogą sądową

 

Ubezpieczeni, którzy są niezadowoleni z treści decyzji wydanych przez ZUS, powinni przejść drogę odwoławczą. Procedura wygląda następująco:

1. W razie, gdy nie satysfakcjonuje nas decyzja, możemy wnieść odwołanie do sądu. Wnosi się je za pośrednict-wem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
2. ZUS ma 30 dni na rozważenie, czy podtrzymuje swoją decyzję.
W tym czasie może zmienić lub uchylić decyzję, od której się odwołujemy.
Jeżeli jednak tego nie zrobi, skieruje sprawę do sądu. Trafi tam odwołanie ubezpieczonego wraz z uzasadnieniem stanowiska ZUS-u.
3. Po tym, gdy sprawa trafi do sądu, poczekamy kilka miesięcy na rozstrzygnięcie.

 

Warto korzystać z możliwości odwołania się od decyzji ZUS. Nie wiąże się z żadnymi kosztami ani nadmiernym wysiłkiem. Osoby, które pozostają w przekonaniu, że z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych nikt jeszcze nie wygrał, są w błędzie. Co szósta sprawa przeciwko ZUS jest wygrywana przez petentów.

 

 

4
0
oceń tekst 4 głosów 100%